Real Madryt, Barcelona i Liverpool walczą o byłego piłkarza Radomiaka!
Dziewiętnastolatek, który jeszcze niedawno mierzył się z napastnikami Ekstraklasy w barwach Radomiaka, znalazł się na celowniku największych klubów Europy. Cena wywoławcza? Co najmniej 50 milionów funtów.
Luka Vušković ma 19 lat, a kolejka europejskich gigantów po jego podpis robi się coraz dłuższa. Według dziennikarza TEAMtalk Frasera Fletchera Real Madryt, Barcelona, Liverpool, Chelsea i Bayern Monachium monitorują sytuację środkowego obrońcy Brighton & Hove Albion, którego cena wywoławcza wynosi co najmniej 50 milionów funtów.
Chorwat trafił na Amex Stadium latem po udanym wypożyczeniu z Tottenhamu do Hamburger SV i od razu wskoczył do pierwszego składu. W bieżącym sezonie rozegrał 13 meczów, zdobył bramkę i miał asystę. Kontrakt wiąże go z Brighton aż do czerwca 2031 roku.
Najpoważniejszym kandydatem do pozyskania Vuškovicia wydaje się Real Madryt prowadzony przez José Mourinho. Królewscy nie planują ruchu w zimowym oknie, ale latem sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej. Antonio Rüdigerowi wygasa wtedy umowa, a odejście doświadczonego Niemca otworzyłoby miejsce dla młodszego stopera. Juni Calafat, kluczowa postać w madryckim dziale skautingu, miał już otrzymać pozytywne opinie o Chorwacie.
Droga Vuškovicia na szczyt jest nietypowa i fascynująca. Pochodzi z prawdziwej piłkarskiej dynastii. W piłkę na profesjonalnym poziomie grali jego ojciec, dziadek, pradziadek oraz brat. Od dziecka dorastał w atmosferze reżimu treningowego i ogromnych oczekiwań. To ojciec powtarzał mu, że wzrost (193 cm) i talent to tylko dodatek, a o sukcesie obrońcy decyduje mocna głowa i brak strachu przed popełnieniem błędu.
Polscy kibice mogą kojarzyć go doskonale. W sezonie 2023/2024 Vušković trafił na wypożyczenie do Radomiaka Radom. Miał wtedy 16 lat. W rozmowie z Weszło przyznał z rozbrajającą szczerością, że przyjazd do Polski był dla niego kluczowym sprawdzianem dojrzałości. Starcia z fizycznie grającymi napastnikami Ekstraklasy dały mu pewność siebie, jakiej nie zdobyłby w rozgrywkach młodzieżowych. Po Radomiu przyszło wypożyczenie do belgijskiego KVC Westerlo, potem Hamburg, a wreszcie transfer do Brighton.
Teraz o Vuškovicia biją się kluby wydające setki milionów euro w każdym oknie transferowym. Rywalizacja między Realem, Barceloną, Liverpoolem, Chelsea i Bayernem zapowiada się zacięta, a Brighton nie ma żadnego powodu, by schodzić z ceny. Plan na najbliższe miesiące jest prosty: pozwolić Chorwatowi spokojnie grać na południu Anglii i obserwować, jak się rozwija. Formalna oferta może pojawić się najwcześniej latem 2026.