Ibrahima Camara narozrabiał w Szczecinie. Grozi mu długie zawieszenie
Końcówka meczu Pogoń – Radomiak zamieniła się w chaos. Sfrustrowany nieuznaniem gola Gwinejczyk najpierw kopnął Alessandro Riccio, a potem w zamieszaniu zaatakował Darko Czurlinowa. Sprawą może zająć się Komisja Ligi.
Ibrahima Camará może zostać zawieszony przez Komisję Ligi po incydentach w końcówce sobotniego meczu Pogoni Szczecin z Radomiakiem Radom (4:3). Zawodnik gości najpierw wyleciał z boiska z czerwoną kartką, a następnie uderzył jednego z piłkarzy Pogoni poza boiskiem.
Gwinejczyk nie potrafił pogodzić się z nieuznaniem bramki na 4:4 dla Radomiaka. Swoją frustrację wyładował na Alessandro Riccio, którego kopnął, za co sędzia słusznie pokazał mu czerwoną kartkę. To nie był jednak koniec. Gdy zawodnicy i sztaby obu drużyn zaczęli ostro dyskutować, 27-latek wykorzystał zamieszanie i uderzył Darko Czurlinowa. Całe zajście uwieczniono na nagraniu.
Awantura znacząco wydłużyła spotkanie, które ostatecznie trwało blisko 120 minut. Jeżeli Komisja Ligi zdecyduje się przyjrzeć zachowaniu Camary, piłkarz powinien spodziewać się długiego zawieszenia, co dodatkowo skomplikuje sytuację kadrową zespołu Johna Carvera.