Liverpool faworytem w walce o Alexa Scotta. Real Madryt wciąż czeka
Bournemouth wyceniło swojego pomocnika na 118 milionów euro, a kluby z Premier League już szykują się do negocjacji. Tymczasem Real Madryt obserwuje sytuację z dystansu, ryzykując, że przegapi okienko transferowe.
Liverpool wysunął się na prowadzenie w staraniach o pozyskanie Alexa Scotta z Bournemouth. Jak informuje „Daily Mail”, klub z Merseyside jest obecnie najpoważniejszym kandydatem do podpisania kontraktu z 21-letnim pomocnikiem, którego wartość Bournemouth określiło na 118 milionów euro.
To kwota, która skutecznie zniechęca większość zainteresowanych. Real Madryt, choć od dłuższego czasu obserwuje Scotta jako potencjalne wzmocnienie środka pola, nie zamierza angażować się w kosztowną licytację. Podejście Królewskich jest wyraźnie ostrożniejsze niż rywali z Premier League.
Sytuację dodatkowo komplikuje postawa samego zawodnika. Reprezentant Anglii odrzucił możliwość przedłużenia umowy z Bournemouth, co jasno sygnalizuje chęć zmiany otoczenia. Właśnie ta decyzja napędza całe zamieszanie wokół jego przyszłości i otwiera drzwi do negocjacji jeszcze w zimowym okienku transferowym.
Chelsea nie zrezygnowała z walki o Scotta, ale jej dotychczasowe propozycje były znacznie niższe od oczekiwań Bournemouth i zostały odrzucone już latem. Liverpool, gotowy podjąć rozmowy na warunkach bliższych żądanej kwocie, ma w tej chwili przewagę.
Dla Realu Madryt sytuacja wokół Scotta to dobrze znany dylemat: wejść w transfer wcześnie i zapłacić cenę dyktowaną przez sprzedającego, czy czekać i ryzykować, że zawodnik trafi do konkurencji. Na razie Madrycczycy wybierają wyczekiwanie, licząc, że Bournemouth ostatecznie obniży swoje oczekiwania finansowe. Jeśli jednak Liverpool przyspieszy negocjacje, okno dla hiszpańskiego giganta może się zamknąć szybciej, niż zakładano.