Michal Gašparík odrzucił reprezentację Polski, zostaje w Górniku Zabrze

Gašparík odmówił reprezentacji Polski. Trener Górnika nie zamierza opuszczać Zabrza

Michal Gasparik
fot. Mateusz Kulisz, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Maciek
3 minuty czytania

PZPN szuka następcy Jana Urbana i wypatrzył słowackiego szkoleniowca, który odmienił Górnika Zabrze. Problem w tym, że zainteresowanie jest wyłącznie jednostronne. Michal Gašparík nie widzi siebie w roli selekcjonera.

Nazwisko Michala Gašparíka pojawiło się w kontekście poszukiwań nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Jako pierwszy o słowackim trenerze Górnika Zabrze jako kandydacie wspomniał Piotr Wołosik z Przeglądu Sportowego Onet. Tyle że sam zainteresowany nie ma zamiaru rozważać takiego scenariusza.

Łukasz Olkowicz z Kanału Sportowego wprost określił sytuację jako „zauroczenie, ale z jednej strony”. Według jego informacji Gašparík nie jest zainteresowany pracą z żadną kadrą narodową, nawet słowacką. Powód? 44-letni szkoleniowiec czuje, że w Górniku Zabrze wciąż jest daleki od osiągnięcia sufitu.

Trudno się dziwić, że PZPN zerknął w stronę Zabrza. Gašparík w krótkim czasie zbudował w Górniku drużynę, która sięgnęła po wicemistrzostwo i Puchar Polski. Jego bilans po 59 meczach na ławce to 30 zwycięstw, 13 remisów i 16 porażek. Zanim trafił do Zabrza w lipcu 2025 roku, przez cztery lata prowadził Spartak Trnava, z którym trzykrotnie wygrał Puchar Słowacji.

Dla Gašparíka praca w Zabrzu to coś więcej niż kolejny przystanek w karierze. Jako zawodnik grał w Górniku w latach 2010–2012, a przy okazji prezentacji w roli trenera przyznawał, że powrót na Śląsk po ponad dekadzie był dla niego niezwykle emocjonalnym przeżyciem. Do podjęcia decyzji wystarczyło mu jedno spotkanie z dyrektorem sportowym Łukaszem Milikiem.

Co ciekawe, piłkę nożną Gašparík ma dosłownie w genach. Jego ojciec, również Michal Gašparík, był w latach 70. i 80. uznanym skrzydłowym i legendą Spartaka Trnava. Syn poszedł w ślady ojca, choć sam przyznaje, że przejście z roli kreatywnego skrzydłowego do roli trenera całkowicie zmieniło jego podejście do futbolu. W wywiadach dla słowackiego portalu Šport.sk mówił wprost, że z zawodnika kierującego się fantazją i intuicją musiał stać się pragmatykiem, który stawia na stałe fragmenty gry i żelazną organizację defensywy.

Kontekst poszukiwań nowego selekcjonera wiąże się z niepewną przyszłością Jana Urbana. W listopadzie Biało-Czerwoni zmierzą się z wyzwaniem utrzymania w dywizji B Ligi Narodów, a najbliższe zgrupowanie ma zdecydować o losie obecnego trenera kadry. Gašparík jednak wyraźnie dał do zrozumienia, że jego miejsce jest w Zabrzu, gdzie obowiązuje go kontrakt do końca czerwca 2027 roku.

Źródła: Łukasz Olkowicz (Kanał Sportowy), Piotr Wołosik (Przegląd Sportowy Onet), Šport.sk

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie