Rodri odebrał głosy Yamalowi? Szef France Football wyjaśnił
Lamine Yamal miał za sobą sezon marzeń – mistrzostwo świata, tytuł w LaLidze i imponujące liczby w barwach Barcelony. Mimo to w głosowaniu na Złotą Piłkę musiał uznać wyższość Harry'ego Kane'a. Przyczyna? Głosy rozbiły się wewnątrz kadry Hiszpanii.
Londyńska gala Złotej Piłki 2026 przyniosła triumf Harry'ego Kane'a, ale to nie zwycięzca budzi największe dyskusje. Uwagę opinii publicznej przykuwa przede wszystkim pytanie, dlaczego Lamine Yamal – po fenomenalnym sezonie zakończonym mistrzostwem świata – nie sięgnął po główną nagrodę.
19-letni skrzydłowy FC Barcelony miał argumenty trudne do podważenia. Z klubem wywalczył mistrzostwo La Ligi i Superpuchar Hiszpanii, rozgrywając 45 spotkań, w których zdobył 24 bramki i zanotował 18 asyst. Do tego dołożył tytuł mistrza świata z reprezentacją, choć na samym turnieju jego indywidualny dorobek był skromniejszy: jeden gol i jedna asysta w ośmiu meczach.
Dlaczego więc przegrał z Kanem? Vincent Garcia, redaktor naczelny France Football i osoba stojąca za organizacją plebiscytu, wskazał konkretną przyczynę. W rozmowie z „Mundo Deportivo” wyjaśnił, że w głosowaniu doszło do rozproszenia punktów wewnątrz kadry Hiszpanii. Rodri, klubowy i reprezentacyjny kolega Yamala, również figurował wysoko w rankingu, co sprawiło, że głosy jurorów chcących wyróżnić Hiszpanów rozkładały się na dwóch kandydatów zamiast koncentrować się na jednym.
Garcia podkreślił, że Hiszpania na mundialu wyróżniała się przede wszystkim jako zespół i trudno było jednoznacznie wskazać jednego gracza ponad resztę. To zjawisko kanibalizacji głosów ostatecznie osłabiło szanse Yamala na pokonanie Kane'a.
Młody Hiszpan nie wrócił jednak z pustymi rękami. Po raz trzeci z rzędu odebrał Kopa Trophy, nagrodę dla najlepszego młodego piłkarza na świecie.