Barcelona ukarana grzywną 602 euro za kontakty z Alvarezem

Barcelona ukarana za kontakty z Alvarezem. Śmieszna kwotra do zapłacenia

Joan Laporta
fot. Government of Catalonia, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Maciek
2 minuty czytania

Atletico Madryt domagało się konsekwencji za nielegalne negocjacje rywali z Julianem Alvarezem. Federacja rzeczywiście ukarała Barcelonę, ale kwota kary mogłaby posłużyć co najwyżej na kolację w dobrej madryckiej restauracji.

RFEF nałożył na FC Barcelonę grzywnę w wysokości 602 euro. Tyle wynosi kara za nielegalne kontakty z Julianem Alvarezem, napastnikiem Atletico Madryt, podczas letniego okna transferowego. Informację podało „Mundo Deportivo”.

Sprawa ciągnęła się od lata, kiedy Barcelona prowadziła rozmowy na temat potencjalnego sprowadzenia argentyńskiego napastnika. Atletico Madryt uznało, że katalońska strona prowadziła negocjacje kontraktowe z zawodnikiem bez zgody jego obecnego klubu. Co ciekawe, sam Alvarez miał przystać na te rozmowy, a jego gotowość do przenosin rzekomo przekonała Atletico do otwarcia się na transfer. Ostatecznie do niego nie doszło i napastnik pozostał w Madrycie.

Niezadowolone Atletico złożyło formalne zawiadomienie zarówno do RFEF, jak i do FIFA. Ta druga instytucja od początku nie miała możliwości interwencji, bo jej jurysdykcja nie obejmuje sporów między klubami z tego samego kraju. RFEF natomiast przychylił się do wniosku madryckiego klubu i wymierzył karę.

602 euro. Dla klubu z budżetem liczonym w setkach milionów to kwota całkowicie abstrakcyjna. Trudno mówić o jakimkolwiek odstraszającym efekcie, choć formalnie Barcelona została uznana za winną. Historia lubi się powtarzać: w 2019 roku, gdy Antoine Griezmann przechodził z Atletico do Barcelony, „Los Colchoneros” złożyli identyczny wniosek. Wtedy grzywna wyniosła jeszcze mniej, bo 300 euro.

Atletico Madryt dostało więc to, o co prosiło. Federacja ukarała Barcelonę. Pytanie tylko, czy kogokolwiek w strukturach katalońskiego klubu ta kara w ogóle zainteresuje.

Źródło: Mundo Deportivo

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie