Kylian Mbappé traci chińskich sponsorów przez mem z Mao Zedongiem

Mbappé traci sponsorów. Wszystko przez jeden mem

Fabian Ruiz Kylian Mbappe
fot. Bryan Berlin, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Maciek
3 minuty czytania

Jeden żartobliwy komentarz o internetowym memie kosztował gwiazdę Realu Madryt utratę lukratywnych kontraktów reklamowych i doprowadził do decyzji chińskiej telewizji państwowej o wstrzymaniu transmisji hiszpańskiej ligi.

Kylian Mbappé stracił w ciągu jednego dnia kilku poważnych partnerów biznesowych w Chinach. Powodem jest jego reakcja na popularny mem internetowy, w którym twarz napastnika Realu Madryt została nałożona na portret byłego przywódcy Chin Mao Zedonga.

Zapytany w niedawnym wywiadzie o ulubionego mema, 27-letni Francuz odpowiedział z rozbrajającą szczerością: „Ten, z którego śmiałem się najbardziej, to ten, gdzie używają mojej twarzy jako chińskiego dyktatora. Często wysyłam go znajomym”. To zdanie okazało się niezwykle kosztowne.

Jako pierwsze zareagowały chińskie firmy. Grupa napojów Dongpeng, w tym jej marka Bu Shui La, opublikowała na platformie Weibo oficjalne oświadczenie o natychmiastowym zerwaniu wszelkich relacji biznesowych z piłkarzem. Firma powołała się na „zerową tolerancję dla zachowań raniących uczucia narodowe”, choć nie wskazała konkretnie, o jakie zachowanie chodzi. Podobne kroki podjęły koncerny mleczarskie Mengniu i Milkground, również deklarując sprzeciw wobec działań uznanych za obraźliwe dla Chińczyków.

To cios dla Mbappé, którego wizerunek jeszcze niedawno był obecny na billboardach, autobusach i w windach chińskich miast. Skala straty może być tym większa, że konsekwencje dotknęły nie tylko zawodnika, ale też hiszpańską ligę. Chińska telewizja państwowa CCTV podjęła decyzję o zaprzestaniu transmitowania rozgrywek La Ligi.

W Chinach satyra wymierzona w dawnych przywódców i prominentnych działaczy Partii Komunistycznej podlega przepisom karnym, a wszelkie formy kpiny z symboli państwowych traktowane są z najwyższą powagą. To nie pierwszy raz, gdy środowisko piłkarskie wchodzi w konflikt z chińską wrażliwością. We wrześniu Real Madryt został skrytykowany za post w mediach społecznościowych odnoszący się do Nepalu i Tybetu, a Barcelona musiała przepraszać po tym, jak na stronie powiązanej z jej akademią pojawiła się flaga Tajwanu.

Mbappé, który latem 2024 roku spełnił dziecięce marzenie o transferze na Santiago Bernabéu, raczej nie spodziewał się, że kilka słów o memie wywoła taką lawinę. Człowiek, który kiedyś jako 14-latek pytał Zinedine'a Zidane'a, czy musi zdjąć buty przed wejściem do jego samochodu, teraz przekonał się, jak szybko żart potrafi przerodzić się w incydent.

Źródło: Madrid Universal

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie