Lamine Yamal przerwał milczenie po gali Złotej Piłki. Trzecie miejsce go nie złamało
Zaledwie dobę po ceremonii w londyńskim Palladium 19-latek z Barcelony zabrał głos na Instagramie. Zamiast żalu – pewność siebie i deklaracja, która może spędzać sen z powiek rywalom na lata.
Trzecie miejsce w klasyfikacji Złotej Piłki 2026 i ani jednego słowa rozczarowania. Lamine Yamal, niecałą dobę po gali w londyńskim Palladium, opublikował na Instagramie wpis, który trudno odebrać inaczej niż jako zapowiedź walki o najwyższe laury w kolejnych latach.
„Przyjdzie to, dobre rzeczy wymagają czasu. Ufam drodze, którą buduję. Bez pośpiechu, z ekscytacją i ze spokojem, że pewnego dnia mój czas nadejdzie” – napisał wychowanek La Masii, dołączając dziewięć zdjęć z minionego sezonu. Do tego złożył gratulacje zwycięzcom i dodał: „Moje skupienie znów jest na tym, co najważniejsze – żeby FC Barcelona znów wygrywała”.
Złotą Piłkę zgarnął Harry Kane, drugie miejsce przypadło Kylianowi Mbappé. Yamal musiał zadowolić się trzecią lokatą, choć sezon miał fenomenalny – z Barceloną sięgnął po tytuł mistrza La Liga, a z reprezentacją Hiszpanii wygrał mundial. Na gali i tak nie wyszedł z pustymi rękami: odebrał trzecią z rzędu nagrodę Kopa Trophy dla najlepszego młodego piłkarza świata.
Ten hat-trick Kopa Trophy to rekord sam w sobie, ale jest jeszcze jedna statystyka, która robi wrażenie. Yamal został pierwszym zawodnikiem w historii, który przed ukończeniem 20. roku życia trzykrotnie zmieścił się w pierwszej dziesiątce plebiscytu Złotej Piłki. Przypomnijmy – chłopak, który jako siedmiolatek trafił do akademii La Masii prosto z betonowych boisk dzielnicy Rocafonda w Mataró, ma kontrakt z Barceloną do 2031 roku. Czas gra na jego korzyść.
Sam Yamal wielokrotnie podkreślał, że mimo gigantycznego rozgłosu stara się zachować dystans. W głośnym wywiadzie dla France Football opowiadał, jak mama sprowadza go na ziemię po każdym meczu, każąc mu ścielić łóżko i sprzątać pokój. Wygląda na to, że ta pokora przekłada się na podejście do Złotej Piłki – zamiast skupiać się na przegranej rywalizacji, 19-latek od razu skierował wzrok na kolejne trofea z klubem.