Raphinha nie ma wątpliwości: Lamine Yamal jest najlepszym piłkarzem świata
Tuż przed El Clasico i ceremonią Złotej Piłki w Londynie Raphinha publicznie ogłosił, kto jego zdaniem jest aktualnie najlepszym piłkarzem na świecie. I nie zostawił miejsca na dyskusję.
Raphinha nie owijał w bawełnę. W rozmowie na kanale CazeTV brazylijski skrzydłowy FC Barcelony stwierdził, że Lamine Yamal jest obecnie najlepszym piłkarzem na świecie.
„Lamine udowadnia, że jest najlepszym piłkarzem na świecie i nie sądzę, żeby ktokolwiek mógł się z tym nie zgadzać” — powiedział Raphinha. „Jeśli zapytasz kogokolwiek, kto kocha futbol, rozumie go i faktycznie ogląda mecze, zdaje sobie sprawę, jak wyjątkowy jest ten chłopak.”
Brazylijczyk poszedł jeszcze dalej: „Dla mnie jest najlepszy na świecie, być może z bardzo dużą przewagą nad kimkolwiek, kto jest drugi.”
W niedzielę Barcelona podejmie Real Madryt na Spotify Camp Nou w pierwszym ligowym El Clasico tego sezonu, a dzień później w Londynie odbędzie się gala Złotej Piłki. Yamal jest wymieniany wśród głównych faworytów do nagrody. Jego dotychczasowe liczby w La Liga robią wrażenie: w dziewięciu meczach sezonu 2026/27 zdobył osiem bramek i miał sześć asyst.
17-latek, który trafił do akademii Barcelony jako siedmiolatek, od dawna zaskakiwał otoczenie. Jego pierwszy trener Leo Giordanella, prowadzący go w CF La Torreta, wspominał, że już cztero- czy pięcioletni Lamine wyróżniał się na tle rówieśników. Uwielbiał dryblować i strzelać gole, za to z podawaniem piłki bywało różnie. Giordanella przyznawał, że czasami sadzał go na ławce, żeby nauczyć go współpracy z kolegami. Gdy wracał na murawę, potrafił sam rozstrzygnąć losy meczu.
Raphinha w tym samym wywiadzie był równie szczery wobec siebie. Przyznał, że jego wyniki w reprezentacji Brazylii są daleko poniżej tego, co prezentuje w barwach Barcelony. „Wiele razy próbowałem znaleźć wyjaśnienia i wymówki, dlaczego nie mogę grać na tym samym poziomie w kadrze” — mówił. Dodał, że kontuzje pokrzyżowały mu plany podczas trzech ostatnich powołań, ale odrzucił sugestie, jakoby brakowało mu zaangażowania.