Ibrahima Camara przeprasza po skandalu w Szczecinie. „Zawiodłem tak wiele osób”
Piłkarz Radomiaka publicznie odniósł się do incydentu, który zdominował dyskusję po meczu z Pogonią. Przyznaje, że przekroczył granice i bierze pełną odpowiedzialność za swoje zachowanie.
Ibrahima Camara opublikował oświadczenie po incydencie, który przykrył sportową rywalizację w meczu Pogoń Szczecin – Radomiak Radom (4:3) w PKO Ekstraklasie. Gwinejczyk kopnął piłkarza gospodarzy próbującego podać piłkę koledze przed rzutem wolnym i obejrzał za to czerwoną kartkę. To jednak nie był koniec.
Camara początkowo skierował się do tunelu, lecz po chwili wrócił na murawę, podbiegł do Darko Curlinova i brutalnie sprowadził go do parteru. Scena błyskawicznie obiegła media społecznościowe i wywołała falę krytyki.
Teraz piłkarz Radomiaka zabrał głos. „Chciałbym szczerze przeprosić za moje zachowanie podczas wczorajszego meczu. To, co się wydarzyło, nie powinno mieć miejsca i nie ma dla tego usprawiedliwienia. Jest mi bardzo przykro, że zawiodłem tak wiele osób, w tym mój Klub i Kibiców” – napisał Camara. Dodał, że emocje nigdy nie usprawiedliwiają przekraczania granic i bierze pełną odpowiedzialność za swoje postępowanie. „Jestem człowiekiem i popełniam błędy, ale to nie zwalnia mnie z odpowiedzialności za nie. Szczerze żałuję tego, co się wydarzyło” – podkreślił.
Camara z pewnością musi liczyć się z konsekwencjami dyscyplinarnymi. Czerwona kartka to jedno, ale atak na rywala już po zejściu z boiska to sytuacja, którą trudno zamknąć jednym przeproszeniem.