Mourinho wrócił do Realu i już wyróżnia Bellinghama: „Bardzo wyjątkowy”
Drugi rozdział Jose Mourinho na ławce Realu Madryt zaczął się od mocnych słów pod adresem Jude'a Bellinghama. Portugalczyk nie ukrywa, że Anglik jest centralną postacią jego projektu na Santiago Bernabéu.
Jose Mourinho nie potrzebował wiele czasu, żeby jasno określić hierarchię w swoim nowym Realu Madryt. W rozmowie ze Sky Sports Portugalczyk został zapytany o Jude'a Bellinghama i odpowiedział bez cienia wahania: „Jude Bellingham jest bardzo wyjątkowy. Nie trochę wyjątkowy, bardzo wyjątkowy”. Gdy dziennikarz żartobliwie dopytał, czy Anglik jest równie wyjątkowy jak sam Mourinho, trener odparł ze śmiechem: „Bardzo wyjątkowy”.
To nie jest kurtuazja. Mourinho wrócił na Santiago Bernabéu latem, po tym jak Real przez ostatnie sezony nie sięgnął po żadne trofeum. Florentino Pérez postawił na znajomą twarz, licząc, że Portugalczyk zaktywizuje utalentowany, ale niedopieszczony skład. Początek sezonu potwierdza, że stawka była trafiona. Jedyną wpadką pozostaje porażka 0:1 z Realem Betis.
Bellingham pasuje do filozofii Mourinho niemal idealnie. Anglik potrafi grać między liniami, wchodzić w pole karne z głębi i jednocześnie dawać drużynie intensywność w pressingu. Pozycja numer 10, na której ustawia go Mourinho, wydaje się optymalnym miejscem do wykorzystania jego atutów ofensywnych. Wyzwaniem będzie jednak pilnowanie, by nie przeładować 21-latka obowiązkami. Bellingham jest w stanie wpływać na praktycznie każdą fazę meczu, ale jego największa wartość ujawnia się wtedy, gdy struktura zespołu pozwala mu atakować pola karnego zamiast cofać się po piłkę.
Mourinho dał też do zrozumienia, że filarami jego projektu są dwie postaci: Bellingham i Kylian Mbappé. Wokół nich budowana jest nowa tożsamość drużyny. Anglik odpłaca się formą, którą znamy z jego występów na mundialu, a relacja z trenerem wygląda na szczerą i opartą na wzajemnym zaufaniu. Dla kibiców Realu to najlepsza możliwa wiadomość na starcie nowej ery pod wodzą Portugalczyka.