Camavinga odrzucił ofertę Galatasaray wartą 50 mln euro. Zostaje w Realu
Turecki gigant był gotów wyłożyć poważną kwotę za pomocnika Królewskich, ale Francuz nie chciał słyszeć o przeprowadzce do Stambułu.
Galatasaray próbowało latem wyrwać Eduardo Camavingę z Realu Madryt. Według dziennikarza Matteo Moretto mistrzowie Turcji byli gotowi zapłacić za Francuza około 50 mln euro, ale 23-latek nie był zainteresowany przenosinami do Stambułu.
Camavinga trafił na Santiago Bernabeu w 2021 roku z Rennes i od tamtej pory rozegrał w białej koszulce 227 spotkań, dokładając sześć goli i 11 asyst. Liczby solidne, choć nie oszałamiające jak na pomocnika takiego kalibru. Problem w tym, że pewnego miejsca w jedenastce nigdy tak naprawdę nie miał. W poprzednim sezonie częściej w środku pola operowali Fede Valverde i Aurelien Tchouameni, a latem rywalizacja stała się jeszcze ostrzejsza po sprowadzeniu Bernardo Silvy, który może grać zarówno jako szóstka, jak i ósemka.
Mimo to Camavinga wybrał walkę o skład w Madrycie zamiast roli gwiazdy w Süper Lig. Jego kontrakt z Realem biegnie aż do 2029 roku, więc Królewscy nie byli pod żadną presją, żeby go puszczać. Galatasaray musiało szukać wzmocnień gdzie indziej.