Górnik Zabrze z tajemniczym transferem last minute? SMS do kibiców i nocne dopinanie dokumentów
Tuż przed zamknięciem letniego okna transferowego kibice Górnika Zabrze otrzymali wiadomość, która rozpaliła spekulacje. Rzeczniczka klubu potwierdziła, że trwają prace nad ściągnięciem nowego zawodnika, ale finalizacja dokumentów przeciągnęła się poza północ.
Posiadacze karnetów Górnika Zabrze tuż przed godziną 21:00 w dniu zamknięcia letniego okna transferowego otrzymali SMS-a o treści: „Czołem Karnetowiczu! Pamiętaj, że dziś #deadlineday i wszystko się może zdarzyć #MaszKarnetWieszPrędzej”. Wiadomość natychmiast obiegła media społecznościowe i rozbudziła wyobraźnię fanów wicemistrza Polski.
Górnik tego lata sprowadził już dwunastu zawodników. Pytanie, czy będzie trzynasty, wisało w powietrzu przez cały wieczór. Dyrektor sportowy klubu Łukasz Milik, zapytany o sprawę podczas wywiadu na żywo, dyplomatycznie unikał odpowiedzi. Nie potwierdził transferu, ale też go nie zdementował. Jedyne, co powiedział wprost, to wykluczenie dwóch nazwisk: Arkadiusza Milika oraz Takeuchi Seguchiego. Żaden z nich na Roosevelta nie trafi. O pozycji potencjalnego nowego nabytku również nie chciał mówić.
Kibice na platformie X i Facebooku przerzucali się kolejnymi typami, ale żaden nie opierał się na czymś więcej niż domysłach. Brakowało jakiegokolwiek przecieku. Nawet pozycja gracza pozostawała zagadką.
Krótko przed północą, gdy okno transferowe było już o krok od zamknięcia, na oficjalnych profilach społecznościowych klubu pojawił się nowy wpis. Głos zabrała rzeczniczka prasowa Trójkolorowych Paulina Laby: „Na chwilę obecną trwa dopinanie dokumentacji po stronie aktualnego klubu zawodnika. Wierzymy, że jutro wrócimy do Was z dobrą informacją. Tymczasem - dobrej nocy”.
To nie oznacza jednak, że transfer spalił na panewce. Procedura rejestracji piłkarzy przewiduje bowiem, że jeśli komplet dokumentów został skompletowany i przesłany do piłkarskiej centrali przed północą, pozytywna weryfikacja może nastąpić już po formalnym zamknięciu okna. W takim scenariuszu nowy zawodnik Górnika mógłby zostać oficjalnie ogłoszony nawet następnego dnia. Zabrzanie czekają więc na potwierdzenie, a szczęśliwa trzynastka wciąż jest w grze.