Bayern czeka na rozwój sytuacji Wirtza w Liverpoolu. Transfer pod znakiem zapytania
Florian Wirtz trafił na Anfield jako jeden z najdroższych transferów w historii klubu, ale jego dotychczasowe występy budzą niepokój. W Monachium uważnie obserwują każdy jego krok.
Zaledwie jedna asysta w trwającym sezonie i nierówna forma od momentu przyjścia na Anfield. Tak wygląda dotychczasowa przygoda Floriana Wirtza w Liverpoolu, za którego klub zapłacił Bayerowi Leverkusen 116 milionów funtów. I choć ta kwota miała być inwestycją w przyszłość, na razie zwrot z niej jest daleki od oczekiwań.
Portal TEAMtalk informuje, że Bayern Monachium cały czas uważnie śledzi sytuację niemieckiego pomocnika. Bawarski klub był poważnie zainteresowany Wirtzem jeszcze przed jego transferem do Anglii, ale nie był w stanie dorównać ofercie Liverpoolu. Zainteresowanie jednak nie wygasło.
Co istotne, wewnątrz samego Liverpoolu mają narastać wątpliwości co do tego, czy Wirtz jest w stanie osiągnąć poziom, którego oczekiwano po piłkarzu za takie pieniądze. To nie oznacza, że klub aktywnie szuka kupca. Na ten moment plan zakłada, że trener Andoni Iraola dostanie cały sezon na pracę z zawodnikiem i udowodnienie, że Niemiec może stać się fundamentem nowego projektu sportowego na Anfield.
Bayern traktuje jednak sprawę poważnie. Jak podaje dziennikarz Graeme Bailey, monachijski gigant wciąż uważa Wirtza za piłkarza wyjątkowej klasy i nie zamierza odpuszczać obserwacji. Jeśli do końca sezonu sytuacja się nie poprawi, temat zostanie ponownie przeanalizowany.
Scenariusze są dwa. Jeżeli Wirtz odnajdzie się w Premier League i potwierdzi swój potencjał, zainteresowanie Bayernu pozostanie jedynie w sferze spekulacji. Jeśli jednak wątpliwości co do jego adaptacji utrzymają się, Bawarczycy będą jednymi z pierwszych klubów gotowych do negocjacji. Latem może być bardzo ciekawie.