Flick wziął Gaviego na rozmowę. Pomocnik Barcelony walczy o minuty
Przed środowym meczem z Racing Santander Hansi Flick przeprowadził krótką rozmowę z Gavim, który od początku sezonu pojawił się na boisku zaledwie na kilkanaście minut. Hierarchia w środku pola Barcelony wyraźnie się zmieniła.
Hansi Flick podszedł do Gaviego na terenie ośrodka treningowego Ciutat Esportiva Joan Gamper tuż przed ostatnim treningiem Barcelony przed środowym meczem z Racing Santander. Według Mundo Deportivo była to krótka, indywidualna rozmowa przed sesją na boisku.
Gavi przechodzi trudny początek sezonu. Wyszedł w pierwszym składzie przeciwko Elche, ale Flick ściągnął go z boiska po urazie kolana. Kontuzja okazała się niegroźna, ale pomocnika i tak nie było w kadrach meczowych na spotkania z Athletikiem Bilbao i Rayo Vallecano. Przy wygranej 5:0 na Mestalla siedział na ławce przez pełne 90 minut.
W Lidze Mistrzów z Feyenoordem dostał 11 minut. Potem, w ligowym meczu z Levante, znów nie wszedł na boisko. Łącznie jego udział w tym sezonie jest marginalny.
Przyczyna jest prosta: Pedri, Rodri i nawet młodszy od Gaviego Marc Bernal wygrywają z nim rywalizację o miejsce w składzie. Flick ma jasno ułożoną hierarchię w środku pola i na razie nie widzi powodu, by ją zmieniać. Mecz z Racing Santander na Spotify Camp Nou może być jednak okazją do rotacji, a wtedy Gavi miałby szansę przypomnieć o sobie.
Na wtorkowym treningu Flick dysponował praktycznie pełnym składem. Nieobecni byli jedynie kontuzjowani Frenkie de Jong i Roony Bardghji. Wraz z pierwszą drużyną ćwiczył natomiast Jesse Bisiwu, wychowanek akademii, który regularnie trenuje z seniorami, choć wciąż czeka na debiut. Na razie rozgrywa mecze w Barça Atletic, gdzie w miniony weekend zaliczył udany występ przeciwko Logrones B.
Przed przerwą reprezentacyjną Barcelona rozegra jeszcze dwa spotkania. Po meczu z Racing w sobotę jedzie na Ramon Sanchez Pizjuan, gdzie zmierzy się z Sevillą. Katalończycy chcą utrzymać przewagę na szczycie tabeli La Liga przed dłuższą niż zwykle pauzą na kadry.