Barcelona celuje w Haalanda. Laporta planuje spotkanie z agentem
Kontrakt do 2034 roku? Dla Barcelony to nie przeszkoda. Joan Laporta chce wybadać temat sprowadzenia najskuteczniejszego napastnika Premier League, zanim zrobią to inni europejscy giganci.
Joan Laporta ruszył na łowy. Według hiszpańskiego El Nacional prezydent FC Barcelony planuje spotkanie z agentem Erlinga Haalanda, żeby wybadać, czy transfer norweskiego snajpera jest w ogóle realny. Katalończycy uczynili go priorytetem na letnie okno 2025.
Brzmi ambitnie, bo przeszkoda jest oczywista. Haaland przedłużył kontrakt z Manchesterem City do czerwca 2034 roku, co teoretycznie zamyka temat na lata. Tyle że w futbolu żaden kontrakt nie jest nietykalny, jeśli piłkarz chce odejść, a Barcelona chce pokazać, że jest pierwsza w kolejce. Laporta zamierza poznać żądania finansowe i wyprzedzić inne kluby, w tym Real Madryt, który od dawna łączony jest z Norwegiem.
Lato 2024 nie przyniosło Barcelonie klasowego napastnika i ten brak nadal boli. Stąd wczesne działania przed kolejnym oknem.
Haaland tymczasem nie zwalnia tempa. W bieżącym sezonie trafił do siatki 6 razy w 6 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach, podtrzymując absurdalną skuteczność z poprzednich lat. Ale liczby, które naprawdę robią wrażenie, dotyczą reprezentacji. 62 gole w zaledwie 55 meczach w kadrze Norwegii. Najlepszy strzelec w historii tego kraju, i to z ogromną przewagą.
W eliminacjach do MŚ 2026 Haaland zdominował tabelę strzelców. 16 bramek w 8 spotkaniach, absolutny król kwalifikacji. Pomógł Norwegii wywalczyć awans na mundial po 28 latach przerwy, bo ostatni raz zagrali na mistrzostwach świata w 1998 roku. Na samym turnieju dołożył 7 trafień i poprowadził drużynę aż do ćwierćfinału.
Taki zawodnik to marzenie każdego klubu. Na razie temat Haalanda w Barcelonie to sfera plotek i wstępnych rozmów, ale El Nacional podkreśla, że to nie pierwszy raz, gdy media łączą Norwega z katalońskim klubem. Laporta najwyraźniej chce, żeby tym razem nie skończyło się na samych nagłówkach.