Anthony Gordon zaskoczony potęgą Barcelony: „nie spodziewałem się, że będziemy strzelać po pięć goli”

Anthony Gordon zaskoczony potęgą Barcelony: „Nie spodziewałem się, że będziemy strzelać po pięć goli”

Anthony Gordon
fot. FC Barcelona
Domyślna grafika
Maciek
3 minuty czytania

Angielski skrzydłowy, który latem zamienił Newcastle na Camp Nou, nie kryje podziwu dla ofensywnej siły swojego nowego zespołu. Sześć meczów, sześć wygranych i 26 bramek – takie liczby zaskoczyły nawet jego samego.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Barcelona wygrała wszystkie sześć spotkań na starcie sezonu, strzeliła 26 bramek i wygląda na drużynę, której nikt nie chce teraz spotkać na swojej drodze. Anthony Gordon, jeden z bohaterów tego otwarcia, szczerze przyznaje, że sam tego nie przewidywał.

„Spodziewałem się, że wygramy każdy mecz, ale może nie że strzelimy w nich po pięć goli. Muszę powiedzieć, że się tego nie spodziewałem” – powiedział 25-letni skrzydłowy w rozmowie z klubowymi mediami. Gordon trafił do Barcelony latem z Newcastle United za 70 milionów euro plus 10 milionów w bonusach. 25-krotny reprezentant Anglii, związany z katalońskim klubem kontraktem do połowy 2031 roku, błyskawicznie odnalazł się w nowym otoczeniu. W pięciu ligowych występach zaliczył już pięć asyst, choć na premierowego gola wciąż czeka.

To, co według Gordona czyni Barcelonę Hansiego Flicka tak groźną, to ogromna różnorodność w ataku. „Mamy dwóch dziesiątek, Fermína i Daniego Olmo, którzy są zupełnie inni. Lamine potrafi grać na każdej pozycji, Raphinha to jeszcze inny profil. Karim i ja. Do tego kilku różnych pomocników. Możemy otworzyć każdą obronę” – wyliczał Anglik.

Gordon zwrócił też uwagę na coś, co musi niepokoić rywali Barcelony: gole padają dosłownie z każdej pozycji na boisku. „Xavi Espart, lewy obrońca, strzelił ostatnio. O wiele groźniej jest mieć drużynę, w której bramka może przyjść zewsząd” – zauważył.

Pomimo letnich odejść tak znanych zawodników jak Robert Lewandowski, Marcus Rashford czy Ferran Torres, Barcelona nie tylko nie osłabła, ale wręcz zyskała nową energię. „Wiem, że odeszli świetni piłkarze, ale sprowadziliśmy dobrych zawodników. Teraz naprawdę czujemy się jak drużyna” – stwierdził Gordon.

Sekretem formy jest według niego intensywność treningów. „Jeśli trenujesz ciężko, mecz staje się znacznie łatwiejszy, bo na co dzień grasz przeciwko najlepszym. Poziom rywala w ligowym spotkaniu po prostu nie dorównuje temu, co mamy na zajęciach” – tłumaczył.

Pomimo fenomenalnego startu Gordon ostrzega przed samozadowoleniem. „Nie wolno nam patrzeć zbyt daleko do przodu. Przed przerwą mamy dwa trudne spotkania i musimy skupić się na pierwszym z nich” – powiedział. I dodał krótko: „Byliśmy bezlitośni, byliśmy dominujący. Musimy tak dalej”.

Źródło: BarcaUniversal

Wybrane dla Ciebie