FC Barcelona ustanawia rekordowy przychód mimo porażki z Realem Madryt
El Clasico na Camp Nou przyniosło kibicom Barcelony sportowe rozczarowanie, ale w klubowych gabinetach zapanował historyczny entuzjazm. Mimo porażki z Realem Madryt, Katalończycy odnotowali przychód przekraczający 19 mln euro z samego meczu, bijąc tym samym własny dotychczasowy rekord. Na ten fenomen złożyły się olbrzymie wpływy zarówno z biletów – których ceny wzrosły nawet o 10 procent – jak i ze sprzedaży klubowych gadżetów. Dodatkowo ogromne znaczenie miała współpraca z amerykańskim artystą Tylerem, The Creatorem. Nawet ograniczona pojemność stadionu i mniejszy napływ turystów nie zatrzymały finansowego triumfu.
Niedzielne El Clasico na Camp Nou znów przyciągnęło uwagę świata, lecz tym razem piłkarze FC Barcelony zeszli z boiska pokonani. Real Madryt wygrał 2:1, a jednak w katalońskich biurach zabrakło długich min – klub świętował rekordowy przychód z tego prestiżowego starcia.
Według informacji Cadena SER, Barcelona zarobiła na tej jednej imprezie dokładnie 19 105 768 euro. To efekt przede wszystkim boomu na bilety, bo wpływy są aż o 2,6 mln euro wyższe niż podczas El Clasico w ubiegłym sezonie. Sklep klubowy również nie próżnował – w niedzielę odnotował aż 800 tys. euro przychodu, wypracowując nowy historyczny wynik.
Co ciekawe, rekordowe sumy padły mimo ograniczonej pojemności stadionu. Na trybunach zasiadło 62 tysiące kibiców, czyli tylko dwie trzecie możliwości Camp Nou. Dodatkowo, spotkanie odbywało się w październiku, kiedy Barcelona nie notuje jeszcze napływu tłumów turystów, którzy latem szturmują miasto i stadion.
Handlowy sukces wzmocniła też współpraca z artystą Tylerem, The Creatorem, która – jak podaje Cadena SER – stała się ważnym czynnikiem pobudzającym popyt na klubowe gadżety. Barcelona rozbiła bank, nawet jeśli kibice nie kryli zaskoczenia polityką cenową klubu. Ceny wejściówek poszły w górę o 10 procent rok do roku, a za miejsce VIP trzeba było wyłożyć średnio aż 2727 euro. To właśnie dynamiczny system wyceny biletów, zależny od zainteresowania, budził spore emocje wśród sympatyków Blaugrany.
Bardzo dużą część miejsc – aż 86 procent – zajęli członkowie klubu (socios) wraz z osobami towarzyszącymi. Oni zgarnęli ponadto 10 tysięcy dodatkowych wejściówek dla rodzin i przyjaciół. Klub przegrał z Realem na murawie, ale w kasie – to już inna bajka, efekt finansowy El Clasico przeszedł oczekiwania wszystkich.