Boniek o Feio: „Przykład, jakim jesteśmy głupim narodem”
Goncalo Feio twierdzi, że wielu Polaków widziałoby go w roli selekcjonera kadry. Zbigniew Boniek nie krył irytacji i w ostrych słowach skomentował ambicje szkoleniowca, który od miesięcy nie może znaleźć stabilnego zatrudnienia.
Zbigniew Boniek nie pozostawił suchej nitki na Goncalu Feio. W programie Prawda Futbolu były prezes PZPN odniósł się do głośnego wywiadu Portugalczyka dla serwisu Noticias ao Minuto, w którym ten przedstawił się jako pożądany kandydat na selekcjonera reprezentacji Polski.
„Goncalo Feio jest przykładem, jakim my jesteśmy głupim narodem. Ktoś go szuka, cytuje, rozmawia z nim i on tym gra. Facet twierdzi, że u nas bardzo dużo ludzi chciałoby, by był trenerem reprezentacji. Goncalo, daj sobie spokój” — powiedział Boniek.
Wczoraj cytowaliśmy słowa Feio w kontekście reprezentacji Polski, które wygłosił dla portugalskich mediów. 36-latek przyznał, że jego nazwisko pojawia się w dyskusjach za każdym razem, gdy zmienia się trener kadry, i że Polska zawsze będzie dla niego ważnym krajem. Do Polski przyjechał na pół roku, a został na prawie piętnaście lat — budował karierę od akademii Legii, przez sztab Marka Papszuna w Rakowie Częstochowa, po samodzielną pracę w Motorze Lublin, z którym wywalczył dwa kolejne awanse, aż do Ekstraklasy. Z Legią zdobył Puchar Polski i dotarł do ćwierćfinału Ligi Konferencji, po drodze wygrywając na Stamford Bridge z Chelsea 2:1.
Ten dorobek nie robi jednak na Bońku wrażenia, przynajmniej w kontekście ostatnich miesięcy. Epizod w Dunkerque trwał niespełna miesiąc — Feio nie poprowadził drużyny w żadnym oficjalnym meczu. Z Radomiaka Radom odszedł w marcu po incydencie z udziałem lokalnego radnego. W Tondeli próbował ratować klub przed spadkiem z portugalskiej ekstraklasy, ale mimo dwóch zwycięstw i dwóch remisów w ośmiu spotkaniach nie zdołał tego zrobić.
„Poszedł do Portugalii, miał wszystkie karty w ręku. Zrobił wynik, jaki zrobił i tam już nikt nie daje się na niego nabierać, więc trzeba wrócić do Polski, bo chłop musi pracować” — kpił Boniek.
Były szef polskiej federacji nie ma wątpliwości, jak potoczy się dalsza kariera Feio. „W Polsce znajdzie kogoś nieprzewidywalnego, który go weźmie. I znowu dwa mecze wygra, po trzech komuś przywali, a po czterech będzie ze wszystkim się kłócił. Brak jakiejkolwiek stabilizacji psychicznej. Heca” — podsumował.