Wypożyczony piłkarz Korony: „Chcę strzelać jak najwięcej goli”
Wypożyczony z Korony Kielce napastnik zabrał głos po dwóch kolejnych porażkach Hércules de Alicante w trzeciej lidze hiszpańskiej. Mówił o atmosferze w szatni, roli trenera i własnym podejściu do strzelania goli.
Dwie porażki z rzędu w barwach klubu z taką tradycją jak Hércules de Alicante to coś, co w Hiszpanii od razu budzi pytania. Na czwartkowej konferencji prasowej odpowiadał na nie Antoñín – napastnik wypożyczony z Korony Kielce do trzecioligowego zespołu z regionu Walencji.
„Dwie porażki z herbem Hércules na piersi nie powinny się zdarzać, ale to jest futbol” – powiedział 26-letni Hiszpan i od razu zaznaczył, że drużyna jest spokojna. „Widzimy grupę ludzką i sportową, jaka jest w szatni. Musimy się poprawić, bo widzimy, że to nam nie wystarcza.”
Wychowanek Málagi odwołał się do własnych doświadczeń, żeby dodać perspektywy. „W innych drużynach przegrywałem 4:0 albo 5:0, a potem byłem wysoko i grałem finały play-offów. Trzeba mieć stabilność. To stabilność prowadzi cię tam, gdzie chcesz być” – tłumaczył. To stwierdzenie dobrze oddaje temperament zawodnika, który w karierze przewinął się przez Granadę, Rayo Vallecano, Gimnàstic Tarragona, a nawet juniorskie Schalke 04 i ligi cypryjską oraz portugalską, zanim latem 2025 roku trafił do Kielc.
Zapytany o skromny dorobek strzelecki w nowym klubie, Antoñín nie wykazał frustracji. „Chcę strzelać jak najwięcej goli, bo jestem napastnikiem, ale najważniejsze jest wygrywać i zdobywać punkty” – stwierdził. Dodał, że czuje się komfortowo na każdej pozycji w ataku, na której potrzebuje go trener i zespół. To zresztą cecha, którą doceniano już w Koronie – w Ekstraklasie grywał zarówno jako środkowy napastnik, jak i na skrzydłach, imponując dynamiką i nieustępliwością w starciach z obrońcami.