Mena i Dziekoński bohaterami Korony w debiucie Kolendowicza
Camilo Mena w 70. minucie przesądził o losach spotkania w Kielcach. Korona pod wodzą nowego trenera zagrała z większą energią od pierwszych minut, a kluczowy okazał się też obroniony rzut karny przez Xaviera Dziekońskiego.
Korona Kielce pokonała GKS Katowice 1:0, a jedynego gola w 70. minucie zdobył Camilo Mena. Kolumbijczyk otrzymał podanie na wolne pole, wpadł w pole karne, łatwo uwolnił się od Pau Resty i pewnym strzałem w dalszy róg pokonał bramkarza gości.
Był to pierwszy mecz kielczan pod wodzą Roberta Kolendowicza, który zastąpił na stanowisku Jacka Zielińskiego. Zmiana przyniosła widoczny efekt od pierwszego gwizdka. Już w początkowych minutach bramce GKS-u próbowali zagrozić Michael Ameyaw i Mariusz Stępiński.
Kluczowy moment pierwszej połowy rozegrał się w 38. minucie, gdy sędzia podyktował rzut karny dla gości. Do piłki podszedł Bartosz Nowak, ale Xavier Dziekoński popisał się kapitalną interwencją. Chwilę później to Korona mogła objąć prowadzenie. Po główce Stępińskiego Kobylak wyciągnął świetną paradę, a dobitkę Kamila Jakubczyka zablokował efektownym rzutem Lukas Klemenz.
Po zmianie stron tempo spotkania spadło aż do trafienia Meny. GKS nie zdołał przejąć inicjatywy, a kielczanie kontrolowali przebieg gry. W doliczonym czasie znakomitą okazję na podwyższenie wyniku zmarnował Morgan Fassbender. Po drugiej stronie Adam Zrelak próbował jeszcze wyrównać po wrzutce w pole karne, atakując piłkę wślizgiem, lecz bezskutecznie.
Korona Kielce - GKS Katowice 1:0 (0:0)
1:0 Camilo Mena 70