Niesamowity rekord Mbappe, ale to nie wystarczy na Złotą Piłkę?
Kylian Mbappé trafił do siatki każdego rywala, z którym zmierzył się w La Liga. 66 goli i 15 asyst w nieco ponad rok to liczby, którymi trudno pogardzić, a mimo to Francuz pozostaje outsiderem w wyścigu o Złotą Piłkę.
66 goli i 15 asyst. Łącznie 81 udziałów w bramkach od początku sezonu 2025/26 do pierwszych kolejek obecnych rozgrywek. Kylian Mbappé w barwach Realu Madryt prezentuje statystyki, które w normalnych okolicznościach czyniłyby go bezsprzecznym faworytem do Złotej Piłki. Tyle że okoliczności normalne nie są.
Francuz, który musiał przyzwyczaić się do nowej ligi, nowego otoczenia, a w bieżącym sezonie także do nowego szkoleniowca José Mourinho, nie zwolnił tempa ani na chwilę. Szczególnie uderzający jest jeden szczegół: Mbappé strzelił już każdej drużynie La Liga, przeciwko której wystąpił. Taka powtarzalność, niezależnie od kalibru rywala, mówi więcej niż jakikolwiek pojedynczy hat-trick.
Problem w tym, że Real Madryt zakończył poprzedni sezon bez trofeum. A to w głosowaniu na Złotą Piłkę tradycyjnie waży więcej niż indywidualna skuteczność. Wśród kandydatów wymienia się Lamine'a Yamala, Rodriego i Harry'ego Kane'a, przy czym to właśnie nastolatek z Barcelony wydaje się mieć najsilniejszą pozycję. Ma mistrzostwo świata i tytuł w La Liga.
Mbappé nie zamierza jednak ustępować bez walki. W wywiadzie dla France Football Francuz oznajmił, że w minionym sezonie nie było „nikogo lepszego” od niego. Poszedł dalej, nazywając siebie „wybrańcem” i sugerując, że karierę Ousmane'a Dembélé hamowały kontuzje. Słowa te nie spodobały się aktualnemu posiadaczowi Złotej Piłki. Dembélé odpowiedział publicznie, podkreślając ciężką pracę, która stoi za jego sukcesem.