Kowalczyk widzi trenera Górnika w roli selekcjonera reprezentacji Polski
Górnik Zabrze pod wodzą Michala Gašparíka dominuje w Ekstraklasie, a jego praca zaczyna budzić apetyt na coś więcej niż ligowe szczyty. Wojciech Kowalczyk nie ma wątpliwości, kto powinien stanąć za sterami reprezentacji Polski.
Wojciech Kowalczyk nie owijał w bawełnę. „Gašparík to powinien prowadzić reprezentację Polski. Jest wybitny” — napisał były reprezentant kraju w mediach społecznościowych po ostatnim meczu Górnika Zabrze. Opinia, nie oficjalna kandydatura, ale taka, która natychmiast rozpaliła dyskusję wśród kibiców.
I trudno się dziwić, że nazwisko słowackiego szkoleniowca w ogóle pada w kontekście kadry. Michal Gašparík przybył do Zabrza latem 2025 roku, mając za sobą solidną kartę wizytową — trzy Puchary Słowacji zdobyte ze Spartakiem Trnawa. To, co zrobił przy Roosevelta, przeszło jednak oczekiwania nawet największych optymistów.
Już w pierwszym sezonie w Polsce 44-latek sięgnął z Górnikiem po Puchar Polski i wywalczył wicemistrzostwo kraju. Dwukrotnie wybierano go trenerem miesiąca Ekstraklasy. A bieżące rozgrywki? Trójkolorowi po 8 kolejkach mają na koncie 21 punktów i prowadzą w tabeli z pięciopunktową przewagą nad drugą Legią Warszawa. Taki dorobek w klubie, który jeszcze niedawno walczył o środek tabeli, robi wrażenie.
Tymczasem przy reprezentacji Polski spokoju nie ma od lat. PZPN zmienia selekcjonerów w tempie, które trudno nazwać stabilnym. Obecnie kadrę prowadzi Jan Urban, który objął zespół w trakcie eliminacji mistrzostw świata. Na mundial Biało-Czerwoni nie awansowali, mimo to Urban pozostał na stanowisku i przedłużył kontrakt do końca eliminacji mistrzostw Europy. W mediach pojawiają się jednak sygnały, że nadchodzące mecze Ligi Narodów mogą być dla niego sprawdzianem, od którego zależy przyszłość.
Za kilka dni reprezentacja rozpoczyna zgrupowanie, w ramach którego rozegra cztery spotkania w Lidze Narodów. Gdyby wyniki nie spełniły oczekiwań, giełda nazwisk potencjalnych następców Urbana ruszyłaby pełną parą. Kowalczyk swojego faworyta wskazał już teraz. Patrząc na to, co Gašparík robi z Górnikiem Zabrze, ciężko powiedzieć, że to kandydatura wzięta z powietrza.