Grabara może zadebiutować w bramce Juventusu w Lidze Europy

Grabara może zadebiutować w Juventusie. Spalletti rozważa rotację na Ligę Europy

Kamil Grabara
Avatar użytkownika Maciej Ziółkowski
3 minuty czytania

Według włoskich mediów, trener Starej Damy poważnie rozważa wystawienie polskiego bramkarza w meczu z NEC Nijmegen. W planach szkoleniowca rysuje się system rotacji: Vicario w Serie A, Grabara w europejskich pucharach.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Luciano Spalletti stoi przed konkretnym wyborem przed debiutem Juventusu w Lidze Europy. Według dziennika Tuttosport włoski szkoleniowiec poważnie rozważa postawienie na Kamila Grabarę w bramce na mecz z NEC Nijmegen — i nie chodzi o jednorazowy eksperyment, lecz o początek systematycznej rotacji między dwoma bramkarzami.

Pomysł zakłada podział obowiązków: Guglielmo Vicario, sprowadzony latem z Tottenhamu, miałby bronić przede wszystkim w Serie A, a Grabara przejmowałby miejsce między słupkami w rozgrywkach europejskich. Jak podkreślają włoskie media, ewentualne posadzenie Vicario na ławce nie byłoby żadną degradacją — były bramkarz Spurs uchodzi za jedno z najbardziej udanych wzmocnień Starej Damy w letnim oknie i szybko zyskał status jednego z liderów szatni.

Grabara zrobił wrażenie na sztabie szkoleniowym od pierwszych treningów pod koniec sierpnia. Spalletti miał być szczególnie zachwycony jakością gry polskiego bramkarza przy rozegraniu piłki od tyłu — umiejętnością, która w Wolfsburgu i wcześniej w FC Kopenhadze była jednym z jego znaków rozpoznawczych. To nie jest szczegół bez znaczenia: jak zauważa dziennikarz Tuttosport Lorenzo Aprile, para stoperów Bremer – Lucumí miała w pierwszych meczach sezonu wyraźne problemy z czystym wyprowadzaniem piłki spod własnego pola karnego. Bramkarz potrafiący skutecznie uczestniczyć w pierwszej fazie budowania akcji mógłby te trudności złagodzić.

Fizycznie 26-letni Polak również prezentuje się imponująco — 195 centymetrów wzrostu łączy z dużą eksplozywnością. Do tego dochodzi skuteczność przy rzutach karnych: w poprzednim sezonie Bundesligi obronił trzy jedenastki, co w kontekście europejskich pucharów i faz pucharowych może okazać się atutem nie do przecenienia.

Obaj bramkarze trafili do Juventusu na wypożyczenie z prawem wykupu — Vicario za 10 milionów euro, Grabara za 12 milionów plus, pół miliona za sam sezon wypożyczenia z Wolfsburga. Formuły transferów są więc niemal lustrzane, a klub ma czas, żeby na podstawie występów w sezonie zdecydować, w kogo zainwestować na stałe. Rotacja w bramce dawałaby obu zawodnikom regularną grę i pozwalała ocenić ich wartość w warunkach meczowych, nie tylko treningowych.

Spalletti wciąż oficjalnie nie ogłosił składu na spotkanie z NEC. Według Tuttosport trener zastanawia się, czy nie przesunąć debiutu Grabary na okres po przerwie reprezentacyjnej — zwłaszcza po niedoskonałym występie zespołu w Reggio Emilia, który mógł skłonić go do szukania stabilizacji zamiast eksperymentów. Niemniej data meczu z holenderskim klubem od początku była w planach Spallettiego oznaczona jako naturalny moment na danie szansy polskiemu bramkarzowi.

Grabara to sześciokrotny reprezentant Polski — zadebiutował w kadrze za kadencji Czesława Michniewicza, a w 2026 roku wystąpił w trzech meczach narodowej drużyny. Jego talent doceniał już Wojciech Szczęsny, wieloletni bramkarz Juventusu.

Niezależnie od tego, czy Spalletti zdecyduje się na zmianę już jutro, czy po przerwie, kierunek wydaje się jasny — Grabara ma być w Turynie kimś więcej niż rezerwowym czekającym na kontuzję kolegi.

Źródła: Tuttosport, jnetwork24.com

Wybrane dla Ciebie