Jagiellonia bez Kobayashiego na inaugurację Ligi Europy w Pireusie

Jagiellonia bez Kobayashiego na inaugurację Ligi Europy w Pireusie

Yuki Kobayashi
fot. Jagiellonia Białystok
Domyślna grafika
Maciek
2 minuty czytania

Środkowy obrońca Jagiellonii Białystok wciąż nie wrócił do zdrowia. Adrian Siemieniec potwierdził, że kontuzja Japończyka to temat na dłużej, a najbliższe dni nie muszą przynieść przełomu.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Adrian Siemieniec nie miał dobrych wieści przed wylotem do Grecji. Na przedmeczowej konferencji prasowej trener Jagiellonii Białystok potwierdził, że Yuki Kobayashi nie znajdzie się w kadrze na środowy mecz z Olympiakosem, otwierający fazę ligową Ligi Europy.

„Nie, jutro Yuki nie wystąpi na pewno, nie ma go z nami. Mówiłem już, że to raczej dłuższy temat. Zobaczymy, co dalej, bo jeszcze przed nami mecz ligowy, czy coś się zmieni” — powiedział Siemieniec.

To trzecie kolejne spotkanie, w którym środkowy obrońca jest niedostępny z powodu urazu. Kobayashi opuścił już dwa poprzednie mecze i nie było go nawet na ławce rezerwowych. Szkoleniowiec dał jasno do zrozumienia, że powrót Japończyka nie jest kwestią najbliższych dni.

Dla białostockiego klubu to odczuwalna strata. Kobayashi w bieżącym sezonie zagrał dziewięć razy, a swoją dyspozycję podkreślił efektownym trafieniem w meczu z Lechem Poznań. W obronie Jagiellonii pełnił stabilną rolę i jego absencja zmusza sztab do szukania rozwiązań w newralgicznym momencie.

Źródło: Jagiellonia Białystok

Wybrane dla Ciebie