Zlatan Ibrahimović zaskakuje w AC Milan: powrót, ale bez wielkiej roli?
Powrót Zlatana Ibrahimovicia do ośrodka treningowego AC Milan po półrocznej przerwie nie oznacza od razu powrotu do pierwszoplanowej roli. Były gwiazdor pojawił się na Milanello, obserwował zajęcia z dystansu, a po wszystkim zrezygnował ze wspólnego lunchu z trenerem Rubenem Amorimem.
Zlatan Ibrahimović wrócił wczoraj do Milanello po sześciu miesiącach nieobecności, jednak według najnowszych informacji z Tuttosport nie należy spodziewać się, że ponownie odegra kluczową rolę w AC Milan.
Jeszcze w poprzednim sezonie Szwed był stałym bywalcem obiektów treningowych mediolańczyków, a jego zaangażowanie w życie zespołu było zauważalne. Z czasem jednak relacje między nim a Massimiliano Allegrim zaczęły się pogarszać. Źródła wspominają nawet o fizycznej konfrontacji między dwoma silnymi osobowościami tuż przed końcem sezonu – trudno przejść wobec tego obojętnie.
Powrót na stary grunt, ale bez fanfar
Lato to był czas zmian w strukturach Milanu, a sam Ibrahimović w pewnym stopniu brał w nich udział. Wizyta w ośrodku po tylu miesiącach przerwy już same w sobie sugerują nowe otwarcie – lub wręcz przeciwnie, zupełnie inne podejście do swojej roli. Jak donosi Tuttosport za pośrednictwem Pianeta Milan, Zlatan obserwował całe zajęcia z dystansu, nie szukając kontaktu z zawodnikami ani trenerem.
Szczególnie wymowne jest to, że zrezygnował ze wspólnego lunchu z obecnym szkoleniowcem, Rubenem Amorimem, który objął drużynę latem. To zdecydowana zmiana w porównaniu z wcześniejszymi nawykami Szweda, bo za czasów Allegriego taki kontakt był wręcz codziennością. W każdym razie wybór Ibrahimovicia pokazuje, że teraz zamierza działać z cienia i nie szuka centrum uwagi. Pozostaje tylko pytanie, czy ten powrót to jednorazowy gest, czy początek nowego rozdziału dla klubu i samego byłego napastnika AC Milan.