Newcastle United śledzi Jakuba Krzyżanowskiego z Wisły Kraków

Skauci Newcastle na meczu Wisły Kraków. Jakub Krzyżanowski pod lupą giganta

Jakub Krzyżanowski Kacper Chodyna
Domyślna grafika
Maciek
2 minuty czytania

Dwudziestoletni lewy obrońca, który dopiero co przeszedł włoską szkołę taktyki w Turynie, wzbudza coraz większe zainteresowanie na Wyspach Brytyjskich. Po meczu z Rakowem Częstochowa okazało się, że na trybunach przy Reymonta zasiedli ludzie z Newcastle United.

Na spotkaniu Wisły Kraków z Rakowem Częstochowa pojawili się wysłannicy Newcastle United. Ich celem był Jakub Krzyżanowski, 20-letni lewy obrońca, który wyrósł na jednego z najciekawszych zawodników Ekstraklasy.

Informację o obecności angielskich skautów na trybunach stadionu przy Reymonta przekazał jako pierwszy Bartosz Karcz z Gazety Krakowskiej, a szybko potwierdził ją Tomasz Włodarczyk z serwisu Meczyki.pl. Co istotne, Newcastle to niejedyny klub przyglądający się Krzyżanowskiemu. Włodarczyk  przyznał, że po meczu Wisły z Legią Warszawa „telefony z Europy się rozdzwoniły”. Sprawa na razie nie jest „jakoś rozwojowa”, ale zainteresowanie zagranicznych klubów trudno zignorować.

Krzyżanowski to wychowanek Wisły, który zadebiutował w pierwszej drużynie Białej Gwiazdy mając zaledwie 17 lat. W rozmowie z TVP Sport opowiadał później, że szybki awans do seniorskiego składu dał mu złudne poczucie, że przyzwyczaił się już do dorosłego futbolu. Ligowa rzeczywistość szybko go zweryfikowała. Seria trudniejszych spotkań i spadek formy zmusiły go do poukładania sobie wszystkiego od nowa i nauczenia się cierpliwości.

W sezonie 2024/2025 Krzyżanowski trafił na wypożyczenie do Torino FC, gdzie grał w drużynach młodzieżowych. W wywiadzie dla portalu Weszło obrońca przyznawał, że przeprowadzka do Włoch była ogromnym szokiem. Przede wszystkim uderzyła go dyscyplina taktyczna i fizyczność na treningach. Ze śmiechem wspominał też, że pierwsze tygodnie w Turynie spędził z nosem w aplikacji do nauki włoskiego, bo trenera nie interesowało, czy ktoś jest młody i przyjechał z zagranicy. Na odprawach taktycznych wszyscy musieli rozumieć polecenia natychmiast.

Teraz, z powrotem w krakowskich barwach, Krzyżanowski jest podstawowym zawodnikiem wyjściowej jedenastki. Na koncie ma łącznie 67 meczów w Wiśle, jedną bramkę i pięć asyst. Uchodzi za naturalnego kandydata na lewego obrońcę reprezentacji Polski, choć na debiut w dorosłej kadrze wciąż czeka.

Źródła: Bartosz Karcz (Gazeta Krakowska), Tomasz Włodarczyk (Meczyki.pl)

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie