Marcin Animucki o kryzysie w PZPN: przyszłość Cezarego Kuleszy niepewna

Animucki o sytuacji w PZPN: „Sytuacja związku nie jest łatwa”. Czy Kuleszę czeka odwołanie?

PZPN
fot. PZPN
Domyślna grafika
Maciek
3 minuty czytania

Zarząd PZPN zebrał się w piątek, by dyskutować o narastających problemach związku. Brak awansu na mundial, odchodzący sponsorzy i zarzuty skarbówki tworzą obraz, w którym coraz częściej pada pytanie o przyszłość prezesa Cezarego Kuleszy.

Piątkowe posiedzenie zarządu PZPN nie było rutynowym spotkaniem. Marcin Animucki, wiceprezes PZPN ds. piłkarstwa profesjonalnego i jednocześnie prezes Ekstraklasy SA, potwierdził w programie „Studio Sport”, że dyskutowano o ostatnich wydarzeniach wokół związku. Nie ukrywał, że temat ewentualnego odwołania Cezarego Kuleszy przed końcem kadencji w 2029 roku jest obecny w rozmowach.

„To jest trudny temat” — przyznał Animucki, pytany o możliwość skrócenia prezesury Kuleszy. Statut PZPN daje taką możliwość: potrzeba do tego 2/3 głosów delegatów na walnym zgromadzeniu.

Problemy piętrzą się na kilku frontach jednocześnie. Reprezentacja Polski po raz pierwszy od dwunastu lat nie zakwalifikowała się na turniej rangi mistrzowskiej — MŚ 2026 odbędą się bez Biało-Czerwonych. Na dokładkę start w Lidze Narodów okazał się tak nieudany, że zamiast myśleć o powrocie do Dywizji A, kadra musi walczyć o utrzymanie.

Brak mundialu to nie tylko kwestia prestiżu. Animucki wskazał, że sam udział w mistrzostwach świata oznaczałby zastrzyk finansowy rzędu 20 milionów euro. Tych pieniędzy PZPN nie zobaczy, a tymczasem z federacją żegnają się kolejni sponsorzy, a negocjacje z Orlenem przeciągają się bez finału.

Najpoważniej brzmi jednak wątek podatkowy. Jak ujawniła Wirtualna Polska, skarbówka zajęła się działalnością piłkarskiej centrali. Według ustaleń PZPN miał dokonać uszczuplenia podatku VAT na kwotę około 7 milionów złotych w związku ze współpracą z firmą Publicon. Animucki określił tę sprawę jako „bardzo poważną” i podkreślił, że związek współpracuje z KPMG przy przygotowywaniu dokumentacji.

Sam wiceprezes zaznaczył, że nie jest bezpośrednio zaangażowany w te prace. Odpowiedzialność za stronę organizacyjno-finansową spoczywa na sekretarzu generalnym Łukaszu Wachowskim i prezesie Kaźmierczaku. Zarządowi przedstawiono raport, kolejne mają być omawiane na następnych posiedzeniach.

Zapytany wprost, czy środowisko piłki klubowej naciska na skrócenie rządów Kuleszy, Animucki wymijająco odparł: „To są trudne decyzje. Nie sposób je teraz omawiać tu w studio. Na pewno sytuacja związku, szczególnie od tej strony finansowej, nie jest łatwa”. Ton wypowiedzi wiceprezesa mówił jednak więcej niż same słowa — nikt z zarządu nie stanął w obronie obecnego prezesa PZPN.

Źródła: Wirtualna Polska, WP Sportowe Fakty

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie