Manchester United szykuje zwolnienie Carricka. Nagelsmann i Howe na liście następców
Osiem meczów bez zwycięstwa, zaledwie punkt nad strefą spadkową i szatnia, która spodziewa się zmiany. Michael Carrick, człowiek związany z Old Trafford od niemal dwóch dekad, może w najbliższych dniach stracić posadę pierwszego trenera Manchesteru United.
Porażka 0:3 z Bournemouth na własnym stadionie była ósmym z rzędu meczem Manchesteru United bez zwycięstwa. Po niedzielnym spotkaniu Michael Carrick przyznał, że nie wie, co przyniosą najbliższe godziny. Według informacji talkSPORT, osoby z szatni spodziewają się jego odejścia.
Do niedzielnego wieczoru żadna oficjalna decyzja nie została przekazana 45-letniemu szkoleniowcowi. Jego kontrakt obowiązuje do 2028 roku, ale zawiera klauzulę umożliwiającą wcześniejsze rozwiązanie umowy. Pozycja United w tabeli Premier League mówi sama za siebie: tylko punkt nad strefą spadkową.
Carrick wrócił na ławkę trenerską Old Trafford 13 stycznia, po odejściu Rubena Amorima i dwóch meczach pod wodzą tymczasowego menedżera Darrena Fletchera. Początek był obiecujący. Zwycięstwa nad Manchesterem City i Arsenalem, trzecie miejsce w lidze i awans do Ligi Mistrzów przyniosły mu dwuletni kontrakt podpisany w maju. Potem jednak forma zespołu runęła. Klęska 1:4 na wyjeździe z Como, a następnie domowe 0:3 z Bournemouth unaoczniły skalę kryzysu.
W klubie już trwają rozmowy o potencjalnych następcach, a w kuluarach rysuje się wyraźny podział. Szef rekrutacji Christopher Vivell forsuje kandydaturę Juliana Nagelsmanna, byłego trenera Bayernu Monachium i reprezentacji Niemiec. Dyrektor techniczny Jason Wilcox woli natomiast kogoś ze znajomością Premier League, co wysuwa na czoło Eddie'ego Howe'a, byłego szkoleniowca Newcastle United. Zainteresowanie posadą wyraził też Antonio Conte. Z kolei Unai Emery z Aston Villi i Fabian Hurzeler z Brighton budzą uznanie Wilcoxa, lecz żaden z nich raczej nie zamierza opuszczać swojego obecnego klubu. W przypadku Emery'ego dodatkową przeszkodą byłoby zapewnienie mu takiej samej autonomii, jaką ma w Villa Park.
Historia Carricka z Manchesterem United to niemal dwie dekady. Trafił na Old Trafford z Tottenhamu w lipcu 2006 roku za 14 mln funtów. Rozegrał 464 mecze, zdobył 24 bramki i sięgnął po pięć tytułów mistrza Anglii, Ligę Mistrzów, Ligę Europy, Puchar Anglii, dwa Puchary Ligi oraz Klubowe Mistrzostwo Świata. Co ciekawe, w czasach juniorskich w akademii West Hamu grał na pozycji środkowego napastnika i dopiero później został cofnięty do pomocy, co ukształtowało jego słynny przegląd pola. Po zakończeniu kariery w 2018 roku pozostał w sztabie szkoleniowym, pracując u boku José Mourinho i Olego Gunnara Solskjæra, a w 2021 roku poprowadził zespół jako tymczasowy menedżer w trzech nieprzeranych meczach. Następnie przez prawie trzy lata kierował Middlesbrough, zanim w styczniu wrócił na Old Trafford.
Bilans Carricka w obecnym okresie to 29 spotkań, 14 zwycięstw, 7 remisów i 8 porażek. Wolny tydzień przed sobotnim wyjazdem do Chelsea wydaje się naturalnym momentem na podjęcie decyzji.