Zieliński rzutem karnym dał Interowi zwycięstwo nad Fiorentiną

Zieliński: „Byłem pewien, że mogę strzelić”

Piotr Zieliński
Avatar użytkownika Maciej Ziółkowski
2 minuty czytania

Rzut karny w doliczonym czasie, pełne San Siro i bramkarz w formie życia po drugiej stronie – Piotr Zieliński podszedł do piłki tak, jakby stawka nie miała żadnego znaczenia.

Ósma minuta doliczonego czasu gry, San Siro, sędzia wskazuje na jedenasty metr. Do piłki podchodzi Piotr Zieliński, naprzeciwko staje David De Gea – bramkarz, który przez całe spotkanie zatrzymywał niemal wszystko, co leciało w kierunku jego bramki. Polak nie dał mu żadnych szans. Uderzył pewnie w okienko, gdzie hiszpański golkiper nie miał prawa dosięgnąć futbolówki.

To trafienie przesądziło o zwycięstwie Interu nad Fiorentiną w meczu, który przez długi czas wydawał się zakręcony – okazji nie brakowało, ale De Gea odpowiadał na kolejne próby mediolańczyków. W końcówce, gdy pojawił się rzut karny, ciężar odpowiedzialności spadł na pomocnika z numerem 7.

Zieliński po meczu mówił o tym z rozbrajającą prostotą. „Na pewno ten rzut karny dużo ważył, ale byłem spokojny i pewien, że mogę strzelić. Wygraliśmy i jesteśmy szczęśliwi, kontynuujemy w tym stylu” – powiedział w pomeczowych wywiadach. Na pytania o krytykę, która towarzyszyła drużynie po wcześniejszych występach, zareagował krótko: „Krytyka jest i zawsze będzie, my się nią nie przejmujemy i staramy się dawać z siebie maksimum. Wyniki są bardzo dobre, poza tym z Brugge – krytyka nas nie interesuje”.

Źródła: Inter.it, StolicaSportu.pl

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie