Liverpool obserwuje Alejandro Balde. Obrońca Barcelony nie zagrał ani minuty w tym sezonie
Dwudziestodwuletni lewy obrońca Barcelony znalazł się na radarze angielskiego giganta. Balde wciąż jest powoływany do kadry meczowej przez Hansiego Flicka, ale od początku sezonu nie pojawił się na boisku nawet na chwilę.
Alejandro Balde jest powoływany do kadry meczowej Barcelony, ale nie zagrał w tym sezonie ani minuty. Ta sytuacja nie umknęła uwadze Liverpool, który według katalońskiego dziennika SPORT aktywnie monitoruje lewego obrońcę przed styczniowym okienkiem transferowym.
Balde ma 22 lata i jest wychowankiem La Masii. Jeszcze niedawno wydawało się, że na lewej stronie defensywy Barcelony ma pewne miejsce. Hansi Flick zdecydował jednak o przesunięciu go na dalszy plan. Kluczowa decyzja zapadła późno, pod koniec letniego okienka, przez co piłkarz praktycznie nie miał szansy na znalezienie nowego klubu.
Teraz sytuacja wygląda inaczej. Do otwarcia zimowego rynku transferowego zostaje ponad trzy miesiące, a zainteresowanie Balde rośnie. Latem łączono go z Manchesterem United i Interem Mediolan, teraz do grona potencjalnych chętnych dołączył Liverpool. Trener Andoni Iraola miałby być zainteresowany sprowadzeniem Hiszpana na Anfield, zwłaszcza jeśli warunki finansowe transakcji okażą się atrakcyjne.
Relacje między Barceloną a Liverpoolem mogą ułatwić negocjacje. Kluby sprawnie przeprowadziły letnie wypożyczenie Ronalda Araújo, który zdążył już zrobić dobre wrażenie w Premier League. Ściągnięcie kolejnego zawodnika z Camp Nou nie byłoby więc zaskoczeniem.
Kontrakt Balde obowiązuje do 2028 roku i zawiera klauzulę odstępnego w wysokości miliarda euro, ale realna wartość rynkowa piłkarza to około 40 milionów euro. Dyrektor sportowy Barcelony Deco publicznie podkreślał, że Balde wciąż jest częścią zespołu. W praktyce jednak konkurencja na jego pozycji zepchnęła go na margines.
Styczeń może okazać się momentem zwrotnym. Tempo i ofensywne atuty Balde pasują do wymagań Premier League, a jego agent Jorge Mendes z pewnością będzie szukał rozwiązania, które pozwoli zawodnikowi wrócić do regularnej gry.