Paulinho wypada z gry – Widzew Łódź ujawnia szczegóły kontuzji

Paulinho ponownie wypada z gry. Widzew odkrywa kulisy kontuzji

Paulinho Boia
fot. Widzew Łódź
Domyślna grafika
Maciek
3 minuty czytania

Skrzydłowy Widzewa Łódź, Paulinho, zagrał tylko siedem minut w tym sezonie, a już drugi raz trafia na listę kontuzjowanych. Klubowe media odkryły w końcu, co dokładnie dolega Brazylijczykowi – problem z łydką wyklucza go z gry na kilka tygodni. Powrotu spodziewać się można dopiero po jesiennej przerwie reprezentacyjnej. To jednak nie jedyny taki przypadek w łódzkiej drużynie.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Kibice Widzewa Łódź znowu muszą uzbroić się w cierpliwość. Paulinho, który ledwo co zdążył się pojawić na boisku w nowym sezonie – zanotował ledwie siedem minut gry w meczu przeciwko Koronie Kielce i złapał przy okazji żółtą kartkę – znów wypadł z kadry. Pierwszy uraz mięśniowy wyeliminował Brazylijczyka z trzech kolejnych spotkań, w tym pucharowego rewanżu z Koroną. Po powrocie do składu Paulinho nawet nie wszedł na murawę w starciu z Radomiakiem Radom, a teraz już wiemy, że nieprędko zobaczymy go ponownie na stadionie.

Klub ujawnił, że 28-letni skrzydłowy zmaga się z kontuzją łydki, która wyklucza go z gry na kilka najbliższych tygodni. To oznacza brak obecności zarówno w piątkowym pojedynku z Wieczystą Kraków, jak i w kolejnych starciach ligowych. Najwcześniejszy możliwy powrót przewidywany jest dopiero na wrześniowo-październikową przerwę reprezentacyjną. Sytuacja Paulinho zaczyna więc wyglądać naprawdę pechowo, bo przenosiny do Łodzi na razie przynoszą mu zamiast minut na murawie przede wszystkim kolejne urazy i pauzy.

Nie tylko Paulinho figuruje jednak na liście nieobecnych. Jak dokładnie wyliczono w oficjalnych mediach klubowych, Jusuf Gazibegović już dziś wrócił do pełnych treningów z resztą zespołu. Niedługo dołączą do niego kolejne nazwiska – lada moment zajęcia z drużyną rozpocznie Darian Males. Większego szczęścia nie mają Christopher Cheng oraz Juljan Shehu, których zobaczymy dopiero przy okazji meczu wyjazdowego z Piastem Gliwice, zaplanowanego na 11 października. Obaj mają wznowić treningi podczas zbliżającej się przerwy na kadrę.

Na dłuższy rozbrat z boiskiem muszą natomiast przygotować się Szymon Czyż, Carlos Isaac oraz Lukas Lerager. Całe to trio – wedle klubowych wieści – powalczy o powrót do składu dopiero w rundzie wiosennej. Jedynie Lerager może wznowić pierwsze treningi z piłką już w listopadzie. Sytuacja kadrowa Widzewa jest więc napięta do granic, a sztab co chwilę staje przed nowymi dylematami personalnymi.

Źródło: WidzewToMy

Wybrane dla Ciebie