Yamal rzuca wyzwanie Mbappé w wyścigu po Złotą Piłkę: „Zasługuję na nią w tym roku”
Dwóch zawodników, dwa różne argumenty i jedno trofeum do zdobycia. Lamine Yamal wprost twierdzi, że to on powinien odebrać Złotą Piłkę 26 października, a Kylian Mbappé nie zamierza ustępować. Rywalizacja między gwiazdami Barcelony i Realu Madryt nabrała osobistego wymiaru.
Lamine Yamal nie owija w bawełnę. Zapytany o to, komu przyznałby Złotą Piłkę, 18-letni skrzydłowy Barcelony wskazał na siebie.
„Myślę, że zasługuję na nią w tym roku ze względu na to, co wygrałem. Dla mnie Mbappé i ja jesteśmy dwójką najlepszych na świecie” — powiedział w zapowiedzi programu Universo Valdano.
To deklaracja, która jeszcze bardziej podgrzewa atmosferę wokół gali zaplanowanej na 26 października. Yamal i Mbappé figurują wśród 30 nominowanych, ale to właśnie ich dwójka wyłania się jako główni faworyci.
Yamal ma mocne karty. Był kluczową postacią reprezentacji Hiszpanii, która wygrała mistrzostwa świata, a na poziomie klubowym pomógł Barcelonie sięgnąć po tytuł mistrza La Liga i Superpuchar Hiszpanii. Jego indywidualne liczby też robią wrażenie: 24 gole i 18 asyst we wszystkich rozgrywkach. W ubiegłorocznym głosowaniu na Złotą Piłkę zajął drugie miejsce, więc apetyt na najwyższe trofeum indywidualne rósł w nim od miesięcy.
Mbappé odpowiedział własnym manifestem. „Zapisałem się w historii najważniejszej rywalizacji w sporcie. To dobry rok, żeby wygrać Złotą Piłkę” — stwierdził napastnik Realu Madryt. Argument opiera się na twardych danych: 22 bramki w historii mundiali uczyniły go najlepszym strzelcem tych rozgrywek wszech czasów, a Francja dotarła do półfinału. W barwach Realu skończył sezon z bilansem 42 goli i 7 asyst.
Obie kandydatury mają więc inną strukturę. Mbappé dysponuje historycznym rekordem strzeleckim na mistrzostwach świata, który trudno zignorować przy oddawaniu głosów. Yamal kontruje trofeum za mundial plus silniejszym dorobkiem klubowym. Barcelona z La Liga i Superpucharem kontra Real bez tytułu ligowego — to różnica, która może zaważyć na decyzji jury.
Do ceremonii pozostały jeszcze tygodnie, ale jedno jest pewne: tegoroczny wyścig po Złotą Piłkę zamienił się w bezpośredni pojedynek między gwiazdami dwóch największych rywali w historii futbolu.