Lennart Karl przeprosił za celebrację bramki w meczu z SV Elversberg
Młody pomocnik Bayernu Monachium otworzył wynik w wyjazdowym spotkaniu z Elversberg, ale jego radość po golu nie spodobała się kibicom gospodarzy. Karl szybko odniósł się do sytuacji i wyraził skruchę.
Bayern Monachium wygrał na wyjeździe z SV Elversberg 2:1, a jednym z bohaterów spotkania okazał się Lennart Karl, który strzelił bramkę na 1:0. To właśnie po tym trafieniu 19-latek znalazł się w centrum uwagi, choć nie tylko z powodu precyzyjnego wykończenia.
Karl po zdobyciu gola wykonał w stronę trybun gospodarzy charakterystyczny gest „uciszania” – palec przyłożony do ust, znany dobrze kibicom na całym świecie. Na wyjeździe, w gorącej atmosferze stadionu w Elversberg, reakcja fanów gospodarzy była natychmiastowa i jednoznacznie negatywna.
Młody pomocnik nie czekał długo z wyjaśnieniami. „To emocje. Przepraszam, jeśli źle mnie zrozumieli – nie miałem tego na myśli. To po prostu emocje i gorączka chwili. Przepraszam” – powiedział po meczu Karl.
Sam mecz okazał się trudniejszy, niż mógłby sugerować końcowy rezultat. Elversberg walczył zacięcie i nie dał się zepchnąć do defensywy, a Bayern potrzebował pełnej koncentracji, żeby dowieźć trzy punkty. Bramka Karla dała Bawarczykom wczesną przewagę, która ostatecznie pozwoliła kontrolować przebieg spotkania.
Dla Karla, który przyciąga coraz więcej uwagi w Monachium, cała sytuacja stała się lekcją. Zdobycie ważnego gola w wyjazdowym meczu Bundesligi to dla młodego piłkarza ogromne przeżycie, a szybka i dojrzała reakcja po incydencie z celebracją pokazała, że potrafi radzić sobie nie tylko z piłką przy nodze.