Raphinha olśniewa Barcelonę. Arsenal dołącza do walki o transfer

Raphinha olśniewa Barcelonę. Arsenal dołącza do walki o Brazylijczyka

Raphinha
fot. Bryan Berlin, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Maciek
2 minuty czytania

Osiem bramek w pięciu meczach – Raphinha przeżywa najlepszy okres od czasu transferu do FC Barcelony, a na Camp Nou już ustawiają się kolejki chętnych. Teraz, jak zdradzają źródła z Hiszpanii, do gry o dynamicznego Brazylijczyka dołączył Arsenal. Klub z Londynu liczy, że przekona go wizją walki o najwyższe cele w Premier League, choć o pozyskanie gwiazdy łatwo nie będzie. Kontrakt zawodnika obowiązuje aż do 2028 roku.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Raphinha wdarł się szturmem w nowy sezon, a jego skuteczność robi prawdziwe wrażenie w Barcelonie. Osiem goli w pierwszych pięciu występach, w tym podwójne trafienie przeciwko Feyenoordowi przy efektownym zwycięstwie 5:1 – takiego wejścia nikt na Camp Nou nie widział od czasów Luisa Suareza z 1958 roku.

Pod wodzą Hansiego Flicka ofensywny potencjał Brazylijczyka rozwinął skrzydła. Trener postawił na Raphinhę w roli bliższej bramce przeciwnika, pozwalając mu płynnie schodzić do środka, a jednocześnie nie rezygnować z pressingu. Wyniki? Zachwycają nawet największych sceptyków – ta wersja Raphinhi sieje postrach u przeciwników La Liga.

Zagraniczne kluby już zgłaszają gotowość do negocjacji. Saudyjskie zespoły Al-Hilal, Al-Nassr i Al-Ittihad kusiły ofertami wartymi nawet 100 milionów euro. W stawce cały czas utrzymuje się także Paris Saint-Germain. El Nacional informuje teraz, że do wyścigu włączył się również Arsenal. Dla Mikela Artety napastnik o takiej wszechstronności może być idealnym uzupełnieniem ofensywy.

Dobrze znają Raphinhę na Wyspach, gdzie jeszcze niedawno imponował w barwach Leeds United. Problem w tym, że Barcelona nie musi ulegać presji żadnej ze stron, bo Brazylijczyk ma ważny kontrakt aż do 2028 roku – pozwala to Blaugranie pewnie dyktować warunki potencjalnych rozmów.

Na razie na Camp Nou mogą cieszyć się eksplozją formy swojego skrzydłowego, obserwując z dystansem, kto i na ile odważy się powalczyć o ten głośny transfer.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie