Rafael Nadal dołącza do władz Realu Madryt. Kibice widzą w nim następcę Pereza

Kibice już widzą Rafaela Nadala jako przyszłego prezesa Realu Madryt

Rafael Nadal
fot. brett marlow (Wikimedia CC 2.0)
Domyślna grafika
Leon
3 minuty czytania

W świecie Realu Madryt pojawiła się prawdziwa bomba: Rafael Nadal, jeden z najwybitniejszych tenisistów w historii i od lat zadeklarowany kibic Królewskich, został powołany do władz klubu. Decyzja Florentino Pereza natychmiast rozpaliła wyobraźnię kibiców oraz legend klubu, które otwarcie sugerują, że to ruch, który może przygotować Nadala do objęcia w przyszłości funkcji prezesa.

Informacja o Rafaelu Nadalu dołączającym do władz Realu Madryt narobiła zamieszania nie tylko wśród kibiców, ale też byłych zawodników. Jeden z najbardziej utytułowanych tenisistów w historii od zawsze deklaruje swoje przywiązanie do Królewskich. Nadal jest honorowym socio klubu, a teraz dostał szansę realnego wpływu na jego funkcjonowanie od kuchni.

Jak zwraca uwagę "AS", zarówno dawni piłkarze, jak i przedstawiciele grup kibicowskich, oceniają ten ruch jednoznacznie – to nie tylko zabieg wizerunkowy, ale potencjalnie ruch o daleko idących konsekwencjach.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Buyo: Perez szykuje plan sukcesji

Najmocniejsze słowa padły z ust Paco Buyo, legendarnego bramkarza Realu, który uznał nominację Nadala za "bombowy polityczny ruch" i cios wymierzony w opozycję wobec obecnego prezesa. Według niego, Florentino Perez sprowadził najbardziej rozpoznawalnego Hiszpana na świecie właśnie po to, by zabezpieczyć plan klubu na lata do przodu oraz zneutralizować krytyków.

Buyo nie zostawia wątpliwości: "Będzie przygotowywał go na nowego następcę i przyszłego prezesa Realu Madryt".

Te głosy płyną także od kibiców. Przedstawiciele kilku oficjalnych grup fanów widzą Nadala wręcz jako gwaranta ciągłości i kontynuacji projektu obecnego prezesa.

Entuzjazm legend i kibiców

Radosne reakcje słychać także z ust Gutiego, byłego pomocnika, który docenił przywiązanie tenisisty do barw Realu oraz wartości, jakimi kieruje się od lat na korcie i poza nim. Guti podkreślił, że dla wszystkich madridistas obecność Nadala to powód do wielkiej dumy.

Wtóruje mu Ivan Zamorano, eksnapastnik Królewskich, który nazwał wejście 40-latka do władz "radością dla futbolu i madridismo". Chilijczyk mówi wprost: "Rafa wniesie wojowniczego ducha do Realu Madryt i jeszcze mocniej spopularyzuje klub globalnie".

Podobne emocje okazuje też środowisko tenisowe. Carlos Alcaraz, który również kibicuje Realowi, podczas rozmowy przy okazji Mastersa w Paryżu nazwał decyzję Pereza "szaleństwem" i zaznaczył, że to powód do prawdziwej radości dla świata sportu.

Sam Nadal do swojej nowej roli podchodzi z dystansem i otwartością na naukę. "Przyjąłem tę propozycję z ogromnym entuzjazmem, chęcią nauki i wniesienia wszystkiego, co tylko będę mógł" – zadeklarował tenisista.

Nominacja Rafaela Nadala ma zostać oficjalnie zatwierdzona podczas najbliższego zgromadzenia klubu wyznaczonego na 21 listopada.

Kibice już widzą nowego prezesa

Szczególnie mocno wybrzmiewają reakcje oficjalnych grup kibicowskich. Madridistas z różnych zakątków Hiszpanii nazywają to "doskonałą wiadomością" i już teraz widzą w Nadalu przyszłego prezesa Realu Madryt. Wskazują go wprost jako idealnego następcę, który najlepiej zadba o ciągłość obecnego projektu i filozofii budowanej przez Pereza.

Klub na razie nie ogłosił planów sukcesyjnych ani nie wyznaczył Nadala na bezpośredniego następcę obecnego prezesa, ale jedno jest pewne: start nowego rozdziału w relacjach tenisisty z Królewskimi rozbudził wyobraźnię kibiców i legend klubu. Coraz więcej osób zaczyna wyobrażać sobie finał tej historii w fotelu prezesa.

Źródła: AS, Sportowefakty

Wybrane dla Ciebie