"Como może wygrać Ligę Mistrzów, a Fabregas jest wizjonerem jak Guardiola"
Były napastnik Milanu Marco Simone uważa, że Como pod względem gry należy już do pięciu najlepszych drużyn w Europie i może sięgnąć po Ligę Mistrzów. W rozmowie z „La Repubblica” porównał Cesca Fàbregasa do Bielsy, Sacchiego, De Zerbiego i Guardioli.
Marco Simone wychował się w Como i z uznaniem wypowiada się o pracy wykonywanej w klubie znad jeziora. W rozmowie z „La Repubblica” były zawodnik Milanu sprzeciwił się nazywaniu drużyny Cesca Fàbregasa baśnią.
„Como baśnią? To błąd. W ten sposób umniejsza się to, co tam robią. Jest tam klub, który wie, co robi, jest projekt: pieniądze wydają dobrze. Inne kluby żyją w utopijnym świecie, Como jest rzeczywistością. Pod względem gry to już jedna z pięciu najlepszych drużyn w Europie. Więc tak, może wygrać Ligę Mistrzów” – powiedział Simone.
Como 1907 jest jedną z największych pozytywnych niespodzianek początku sezonu 2026/27 w Serie A. Po 10 kolejkach zespół Fàbregasa zajmuje 4. miejsce i ma 23 punkty. Na ten dorobek złożyło się 7 zwycięstw, 2 remisy i 1 porażka, a bilans bramkowy wynosi 18:8. Do prowadzącego Lazio Como traci 5 punktów. Drużyna wygrała 4 kolejne ligowe spotkania, pokonując w tej serii m.in. Fiorentinę, Torino i Sassuolo.
Simone docenił także zwycięstwo Como nad Lens na Stade Bollaert-Delelis oraz styl gry drużyny. „Wygrana z Lens była spektakularna, także dlatego, że na Bollaert-Delelis Francuzi zazwyczaj wyglądają jak lwy. Jednak znając wartość obu drużyn, wynik jest jak najbardziej zrozumiały. Como to dzieło sztuki. Kiedy jest na boisku, masz nadzieję, że mecz nigdy się nie skończy, w każdej akcji jest pomysł. Różnicę robią klub i Fàbregas” – ocenił.
Były napastnik postawił hiszpańskiego szkoleniowca obok trenerów, którzy zmieniali futbol. „Cesc jest wizjonerem, na poziomie takich jak Bielsa, Sacchi, De Zerbi, a także Guardiola. Tych, którzy potrafili przepisać historię piłki nożnej swoimi pomysłami. Ma rozpoznawalny model, który wielu już próbuje naśladować. Mam nadzieję, że zostanie w Como jeszcze 4 lub 5 lat. Zostawi niezatarty ślad” – przekonywał.
Simone, który w karierze grał przede wszystkim jako napastnik, ale bywał też wystawiany na skrzydle, dostrzega w kadrze Como zawodnika podobnego do siebie. „Widzę siebie w Douvikasie, w niektórych zagraniach i w pewnych golach. Mamy jednak różną charakterystykę: on jest bardziej typowym środkowym napastnikiem, ja grałem też na innych pozycjach” – wyjaśnił.
Największą rozpoznawalność Simone zdobył w barwach Milanu, Paris Saint-Germain i AS Monaco. Po zakończeniu kariery piłkarskiej założył kobiecy klub Monaco United. „Obecnie poświęcam się Monaco United, kobiecemu klubowi, który założyłem w zeszłym roku i w którym jestem trenerem, prezesem, dyrektorem sportowym i magazynierem. Chcę wprowadzić go do najwyższej ligi we Francji, a pewnego dnia doprowadzić do triumfu w Lidze Mistrzyń” – zdradził.