Były prezes i współwłaściciel Legii stracił 20 mln zł na grze
Piłkarska gra wideo, w którą zainwestowali m.in. reprezentanci Polski, nie przyciągnęła graczy. Były prezes Legii Warszawa mówi o traumie i przyznaje, że na projekt przeznaczył wszystko, co miał.
Triple Espresso, spółka odpowiedzialna za grę wideo „Copa City”, złożyła wniosek o upadłość. Projekt o budżecie sięgającym ok. 50 milionów złotych miał zrewolucjonizować podejście do piłki nożnej w grach komputerowych. Zamiast tego zakończył się finansową katastrofą.
Bogusław Leśnodorski, były prezes i współwłaściciel Legii Warszawa, był współzałożycielem i największym akcjonariuszem Triple Espresso. W rozmowie z „Pulsem Biznesu” przyznał, że włożył w przedsięwzięcie cały swój majątek. „Zainwestowałem w ten projekt wszystko, co wówczas miałem, i dodatkowo się zapożyczyłem. W akcje spółki i pożyczki, które osobiście zabezpieczyłem, włożyłem łącznie około 20 milionów złotych” — powiedział. Dodał, że nigdy nie przeżył takiej traumy.
Spółkę obok Leśnodorskiego zakładali Jakub Szumielewicz i Dominik Ebebenge, obaj w przeszłości również związani z Legią. Projekt przyciągnął około 100 inwestorów, wśród których znaleźli się reprezentanci Polski: Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Tomasz Kędziora, Tymoteusz Puchacz, Jakub Moder i Krystian Bielik. Udziały nabyli też Michał Świerczewski, właściciel Rakowa Częstochowa, oraz fundusz powiązany ze Zbigniewem Jakubasem.
„Copa City” zadebiutowała w połowie czerwca, w trakcie mistrzostw świata w piłce nożnej. Premiera przeszła praktycznie bez echa. Na platformie Steam jednoczesna liczba graczy w szczytowym momencie wyniosła zaledwie 395 osób.
Koncepcja gry odbiegała od popularnych tytułów takich jak EA FC czy Football Manager. Gracz nie wcielał się w piłkarza ani trenera, lecz miał zarządzać organizacją wielkich wydarzeń sportowych. Ten pomysł, choć oryginalny, nie zdołał przekonać rynku.