Aurelien Tchouameni nie trenował z Realem przed meczem z Valencią

Aurelien Tchouameni nie pojawił się na treningu Realu Madryt przed meczem z Valencią

Aurelien Tchouameni
fot. Bryan Berlin, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Maciek
2 minuty czytania

W zespole Realu Madryt pojawiła się niespodzianka – Aurelien Tchouameni nie wziął udziału w dzisiejszym treningu przed wyjazdem na mecz z Valencią. Francuz wykonał jedynie indywidualne ćwiczenia, co natychmiast wywołało pytania o jego dostępność na sobotnie starcie na Mestalla. Klub kontynuuje przygotowania, ale wszystko wskazuje na to, że decyzja dotycząca występu pomocnika zapadnie w ostatniej chwili. Jednocześnie kibice mogą być spokojni o powrót Ardy Gulera, który już trenował z grupą, natomiast kontuzjowani Raul Asencio i Rodrygo Goes nadal pozostają poza kadrą.

Po dramatycznej wygranej 3:2 nad AEK Ateny w Lidze Mistrzów, Real Madryt wznowił dziś treningi przed sobotnią wizytą na Mestalla, gdzie przyjdzie im się zmierzyć z Valencią. Atmosfera wśród Los Blancos wydawała się dobra, ale pojawiła się nieoczekiwana informacja dotycząca środka pola.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Jak donosi MARCA, Aurelien Tchouameni nie trenował dziś z zespołem. Francuz już wczoraj nie znalazł się w kadrze na mecz Ligi Mistrzów – Jose Mourinho zdecydował się go oszczędzać, podobnie jak Ardę Gulera. Po powrocie z Grecji młody Turek wrócił już do regularnych zajęć z drużyną, natomiast Tchouameni dostał indywidualny rozpis.

Decyzja o osobnym treningu dla defensywnego pomocnika natychmiast podgrzała atmosferę wokół jego ewentualnego występu przeciwko Valencii. Choć na razie nie ma oficjalnej informacji o urazie, nieobecność Francuza w głównych zajęciach rzuca cień na jego gotowość na sobotni mecz.

W Realu czekają teraz na piątkową sesję, po której sztab podejmie ostateczną decyzję względem Tchouameniego. „Wiele będzie zależało od tego, jak będzie się czuł sam zawodnik oraz od oceny trenera Mourinho” – zdradzają klubowi informatorzy.

Jeśli Mourinho uzna, że nie warto ryzykować, może postawić na Eduardo Camavingę, który zaczął środowy mecz Ligi Mistrzów i zebrał dobre noty. Na swojej szansie czeka też kapitan Federico Valverde – Urugwajczyk w starciu z AEK pojawił się z ławki rezerwowych i zdobył decydującą bramkę.

Źródła: MARCA, Madrid Universal

Wybrane dla Ciebie