Koniec serii Pogoni! Raków łapie oddech. Dwie czerwone kartki
Pogoń Szczecin kończyła mecz z obrońcą między słupkami, a Raków Częstochowa wygrał kluczowe spotkanie, które pozwoliło mu oddalić się od dna Ekstraklasy. W Częstochowie padły trzy bramki po przerwie, czerwone kartki i niewykorzystany rzut karny.
Raków Częstochowa wygrał z Pogonią Szczecin 3:1 i opuścił ostatnie miejsce w tabeli Ekstraklasy. Drużyna Marka Papszuna jest teraz siedemnasta, ze stratą dwóch punktów do bezpiecznej pozycji. Pogoń zmarnowała okazję na wyprzedzenie Legii i pozostaje czwarta.
Początkowo nic nie zapowiadało dobrego wieczoru dla gospodarzy. Pogoń objęła prowadzenie już w 5. minucie po akcji zakończonej golem Czurlinowa. Raków próbował szybko odpowiedzieć. W 8. minucie Lamine Diaby-Fadiga wprawdzie wbił piłkę do siatki, ale Szymon Marciniak dopatrzył się faulu na Valentinie Cojocaru i bramki nie uznał.
Przed przerwą pojawiła się kolejna szansa na wyrównanie. Sędzia podyktował rzut karny za faul Kellyna Acosty na Mahirze Emrelim. Do piłki podszedł Diaby-Fadiga i uderzył nad poprzeczką.
Wszystko zmieniło się tuż po rozpoczęciu drugiej połowy. Emreli dośrodkował w pole karne, a Patryk Makuch głową skierował piłkę do bramki. To jego siódmy gol w tym sezonie ligowym. Gospodarze poszli za ciosem. W 73. minucie Eric Otieno dośrodkował z boku, a Bogdan Racovitan, również głową, pokonał Cojocaru.
Pogoń praktycznie nie potrafiła zagrozić bramce Rakowa. W całym meczu goście oddali zaledwie jeden celny strzał, ten z początku spotkania. W doliczonym czasie sytuacja pogorszyła się jeszcze bardziej. Lukas Willen obejrzał drugą żółtą kartkę i wyleciał z boiska.
W ostatnich minutach pod bramką gości zrobiło się gorąco. Jakub Jendryka trafił w słupek, a chwilę później doszło do zderzenia Makucha z Cojocaru. Rumuński bramkarz za atak na rywala otrzymał czerwoną kartkę. Trener Jens Gustafsson wykorzystał wcześniej limit zmian, więc między słupki musiał wejść obrońca Dimitrios Keramitsis. Nie zdołał obronić strzału Tomasza Pieńki, który ustalił wynik na 3:1.