Mateusz Stolarski bez zwycięstwa w Widzewie. Czarne chmury
Nie tak miał wyglądać początek pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie Łódź. Po dobrych wynikach w Motorze Lublin, nowy trener łodzian utknął w czarnej serii, która rozciąga się już na osiem spotkań bez zwycięstwa w Ekstraklasie. W sobotę ekipa Stolarskiego przegrała 2:3 z GKS-em Katowice, a jego bilans z nowym klubem to cztery remisy i dwie porażki. Widzew wciąż grzęźnie blisko dna tabeli, a przed przerwą reprezentacyjną na łodzianów czeka jeszcze wymagający rywal – Pogoń Szczecin.
Mateusz Stolarski miał być nowym otwarciem dla Widzewa Łódź, ale póki co jego przygoda w Łodzi przypomina bardziej walkę z własnym cieniem. Po szybkim rozstaniu z Aleksandarem Vukoviciem zarząd liczył na powiew świeżości, tymczasem zapanowała głównie niepewność.
Stolarski jeszcze niedawno zbierał pochwały w Motorze Lublin – awans do Ekstraklasy, a potem dwa solidne sezony, gdzie Motor trzymał się środka stawki: najpierw siódme, potem dwunaste miejsce. Po minionym sezonie stracił jednak posadę, co nie zniechęciło szefów Widzewa – nowym szkoleniowcem został już po siódmej kolejce, gdy zniecierpliwione władze postawiły krzyżyk na Vukoviciu. Przejmował zespół na trzynastej pozycji w tabeli.
Po kilku tygodniach pracy Stolarskiego trudno znaleźć powody do optymizmu. Przerwa na mecze kadry miała pozwolić na spokojne poukładanie zespołu. Tymczasem pod wodzą nowego trenera Widzew notuje cztery remisy i dwie porażki. W minioną sobotę łodzianie przegrali starcie z GKS-em Katowice 2:3 i do dziś nie doczekali się zwycięstwa z nowym trenerem na ławce.
Zła passa Stolarskiego nie zaczęła się jednak w Łodzi. Utrzymuje się już od końcówki poprzedniego sezonu – jego Motor zremisował z Cracovią, przegrał z Legią, a ostatnie zwycięstwo świętował w 32. kolejce, pokonując Wisłę Płock 4:0. Licznik się nakręca: aktualnie to już osiem meczów bez triumfu w Ekstraklasie.
Widzew też nie ma za bardzo czym się pochwalić – na trzynaście kolejek łodzianie wygrali tylko raz, a z jedenastoma punktami stąpają po cienkim lodzie na czternastym miejscu tabeli. Przed przerwą na reprezentacje czeka ich jeszcze jeden, naprawdę wymagający sprawdzian. Pogoń Szczecin tylko czeka, by wykorzystać kryzys ekipy z Łodzi.