Lewandowski o Yamalu: największym wyzwaniem utrzymanie się na szczycie

Lewandowski o Lamine Yamalu: największym wyzwaniem będzie utrzymanie się na szczycie

Robert Lewandowski
Domyślna grafika
Maciek
3 minuty czytania

Robert Lewandowski uważa, że najtrudniejsze w karierze Lamine’a Yamala dopiero przed nim. Napastnik Barcelony wskazał, że dla piłkarza, który tak wcześnie wszedł do światowej czołówki, największym testem będzie utrzymanie tego poziomu przez lata.

Szybki wjazd na szczyt nie gwarantuje długiego pobytu na nim. Tak Robert Lewandowski ocenia sytuację Lamine’a Yamala, swojego kolegi z FC Barcelony. W rozmowie z Big Catem z Barstool Sports Polak mówił o wyzwaniu, które może czekać młodego skrzydłowego w kolejnych latach kariery.

„Myślę, że jego największym wyzwaniem będzie utrzymanie się na szczycie w długiej perspektywie” – stwierdził Lewandowski. „Jeśli zaczynasz tak młodo, znacznie trudniej jest utrzymać się na szczycie, kiedy masz 28, 30 czy 32 lata” – tłumaczył.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Napastnik zwrócił też uwagę na zmiany w zarobkach w futbolu. Młodzi zawodnicy mogą liczyć na lukratywne kontrakty i duże transfery znacznie wcześniej niż poprzednie pokolenia.

„Teraz zaczynają zarabiać pieniądze bardzo wcześnie. To nie jest tak jak kiedyś, kiedy musieliśmy być bardziej cierpliwi. Teraz wystarczy strzelić kilka goli i gotowe. No dalej, płaćcie, wpłaćcie kwotę odstępnego” – mówił. Dodał przy tym, że „wszystko zależy od zawodników i od klubu, i od tego, czego potrzebują”.

Lewandowski wrócił też do momentu, gdy poznał Yamala. Skrzydłowy miał wtedy 15 lat i od razu zrobił na Polaku ogromne wrażenie. „Od samego początku było widać, że to inny rodzaj zawodnika, wyjątkowy piłkarz” – powiedział.

Różnica wieku między kolegami z Barcelony jest powodem do żartów. Lewandowski, starszy od Yamala o niemal 20 lat, sam ją wykorzystał: „Jestem dwa lata starszy od jego ojca, wiesz? Wyobraź sobie: grać z kimś, kto mógłby być moim synem… To szaleństwo”.

Urodzony 21 sierpnia 1988 roku w Warszawie napastnik grał w Zniczu Pruszków, mistrzostwo Polski zdobył z Lechem Poznań, a potem przez lata rządził w Bundeslidze w barwach Borussii Dortmund i Bayernu Monachium. W Bayernie strzelił rekordowe 41 goli w jednym sezonie Bundesligi i w 2020 roku wygrał Ligę Mistrzów. W Hiszpanii sięgał już po koronę króla strzelców.

W wywiadach, m.in. dla The Players’ Tribune, wspominał odrzucenie przez Legię Warszawa w młodości i nagłą śmierć ojca Krzysztofa w 2005 roku. Wyrobił sobie opinię zawodnika skrupulatnie dbającego o sen, regenerację i dietę, a Jürgen Klopp i Pep Guardiola nazywali go najbardziej profesjonalnym piłkarzem, z jakim pracowali. Z Barceloną Polak jest związany kontraktem do czerwca 2027 roku i pełni w klubie rolę mentora dla młodych zawodników wychowanych w La Masii.

Źródła: Barstool Sports, Barca Universal

Wybrane dla Ciebie