Julián Álvarez przeprasza kibiców Atlético po aferze z Barceloną

Julián Álvarez przeprasza kibiców Atlético Madryt za letnie zamieszanie z Barceloną

Julian Alvarez
fot. Bryan Berlin, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Maciek
2 minuty czytania

Argentyński napastnik wybrał idealny moment na przeprosiny. Tuż po strzeleniu zwycięskiego gola przeciwko Deportivo La Coruña stanął przed kamerami i przyznał, że jego wypowiedzi z mundialu na temat odejścia do Barcelony były błędem.

Po zwycięskim golu w meczu La Liga z Deportivo La Coruña (1:0) Julián Álvarez zrobił coś, na co kibice Atlético Madryt czekali od tygodni. Zanim dziennikarze zdążyli zadać pierwsze pytanie, sam zabrał głos.

„Chciałem przeprosić naszych kibiców za to, co powiedziałem podczas mistrzostw świata. To był błąd z mojej strony, zarówno jeśli chodzi o formę, jak i o moment. Przede wszystkim rozumiem, dlaczego ludzie są źli. Sam jako kibic też bym się wściekł, zwłaszcza po tym, jak przez cały czas mnie wspierali” — powiedział Argentyńczyk po sobotnim spotkaniu.

Cała sprawa ciągnęła się od lata. Álvarez w trakcie mundialu otwarcie mówił o chęci odejścia z Atlético, a Barcelona była wskazywana jako jego preferowany kierunek. Prezes madryckiego klubu Miguel Ángel Gil Marín kategorycznie odmówił jednak negocjacji i napastnik pozostał w drużynie Diego Simeone. Konsekwencje były odczuwalne na trybunach. Część kibiców Atlético reagowała na jego obecność na boisku gwizdami i okrzykami niezadowolenia, co rzutowało na początek sezonu.

Sobotni gol przeciwko Deportivo okazał się punktem zwrotnym. Álvarez nie tylko dał drużynie trzy punkty, ale też publicznie zamknął temat, który od tygodni ciążył nad szatnią. Podziękował kolegom za wsparcie, jakie od nich otrzymywał w najtrudniejszych chwilach, i zadeklarował pełne zaangażowanie w cele zespołu.

„Pracuję nad tym, żeby się poprawiać, i w ostatnich meczach czuję się lepiej, zarówno fizycznie, jak i z piłką przy nodze. Zamierzam pomagać drużynie i dawać z siebie wszystko” — zapowiedział.

Warto pamiętać, kim jest Álvarez dla światowego futbolu. Mistrz świata z Kataru, gdzie zaczynał jako rezerwowy, a skończył z czterema golami, w tym dwoma w półfinale z Chorwacją. W Manchesterze City zdobył Premier League i Ligę Mistrzów, a latem 2024 roku trafił do Atlético z kontraktem do 2030 roku. Zawodnik o takim CV, który przed kamerami mówi „to był mój błąd”, to widok nieczęsty.

Źródło: BarcaUniversal

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie