Mourinho i Flick: wymiana uprzejmości przed El Clasico
Dzień przed niedzielnym klasykiem obaj trenerzy stanęli przed mikrofonami. Jose Mourinho, pytany o rywala z ławki Barcelony, odpowiedział krótko, ale z wyraźnym szacunkiem. Stawka meczu jest ogromna – Katalończycy mogą odskoczyć na dziewięć punktów.
Jose Mourinho nie bawił się w długie wywody. Zapytany na sobotniej konferencji prasowej o Hansiego Flicka, szkoleniowiec Realu Madryt uciął temat kilkoma zdaniami.
„Nie rozumiem, czemu zadajecie mi takie pytania. To świetny trener, który wykonuje fantastyczną pracę. Nic więcej nie mogę powiedzieć” – powiedział Mourinho, cytowany przez dziennik Marca.
Ton był oszczędny, ale pełen szacunku. Flick dzień wcześniej poszedł znacznie dalej, nie szczędząc Portugalczykowi superlatyw. Obaj wiedzą jednak, że w niedzielę uprzejmości schodzą na dalszy plan. FC Barcelona podejmie Real Madryt w pierwszym El Clasico sezonu 2026/2027, a stawka jest konkretna: wygrana Katalończyków oznaczałaby dziewięć punktów przewagi nad Królewskimi już na starcie rozgrywek.
Dla Mourinho to powrót do klasyku po trzynastu latach. Wspomnienia z debiutu nie są przyjemne – jego ówczesny Real przegrał z Barceloną 0:5. Teraz okoliczności są inne, ale presja na gospodarzy Estadio Santiago Bernabéu pozostaje ogromna.
Flick i Mourinho mierzyli się ze sobą bezpośrednio tylko raz. We wrześniu 2019 roku w fazie grupowej Ligi Mistrzów Bayern Monachium prowadzony przez Niemca rozbił Tottenham 3:1. Po niemal siedmiu latach dojdzie do drugiej takiej konfrontacji, tym razem na tle najbardziej elektryzującej rywalizacji klubowej na świecie.