Espart zdąży na El Clásico. Barcelona ma poważne problemy z obroną
Zmiana Esparta w meczu z PSG wyglądała na taktyczny kaprys Hansiego Flicka. Okazuje się jednak, że za decyzją trenera stał drobny uraz kostki młodego obrońcy, którego Niemiec chciał oszczędzić na spotkanie z Realem Madryt.
Pierwsza porażka Barcelony w sezonie 2026/27 przyniosła dodatkowy powód do niepokoju. Xavi Espart, który strzelił jedynego gola dla katalońskiej drużyny w meczu z PSG, opuścił boisko kwadrans przed końcem. W jego miejsce wszedł Alejandro Balde.
Z pozoru decyzja nie miała sensu. Barcelona przegrywała i potrzebowała ofensywnych argumentów, a nie rotacji po lewej stronie obrony. Według Mundo Deportivo, zmiana była jednak wymuszona. Espart odczuł ból w kostce i Hansi Flick nie chciał ryzykować pogłębienia urazu przed zbliżającym się El Clásico.
Wejście Balde nie pomogło drużynie. Niepewna interwencja defensywna 22-latka ułatwiła PSG przypieczętowanie zwycięstwa. Dla wychowanka La Masii, który na początku tego sezonu rozegrał 12 minut w La Lidze, był to kolejny trudny wieczór. Flick konsekwentnie stawia na Esparta i João Cancelo jako duet bocznych obrońców, a Balde znalazł się na marginesie składu. Latem odrzucił zainteresowanie Manchesteru United, deklarując chęć walki o miejsce w Barcelonie, lecz jak dotąd sytuacja sportowa niewiele się zmieniła.
Dobra wiadomość jest taka, że uraz Esparta okazał się niegroźny. Młody obrońca będzie gotowy na spotkanie z Realem Madryt w najbliższy weekend. To istotne, bo lista problemów kadrowych w defensywie rośnie. Eric García i Andreas Christensen są kontuzjowani, a występ Julesa Koundé stoi pod znakiem zapytania.