Koundé walczy z czasem. Barcelona liczy na Francuza przed El Clásico
Rekordzista Barcelony pod względem liczby występów wśród francuskich piłkarzy doznał skręcenia kostki w meczu z Betisem i nie zagrał przeciwko PSG. Teraz klub robi wszystko, by obrońca mógł znaleźć się choćby na ławce rezerwowych w starciu z Realem Madryt.
Jules Koundé pracuje nad powrotem do zdrowia i Barcelona nie traci nadziei, że obrońca pojawi się w kadrze na niedzielne El Clásico z Realem Madryt. Po skręceniu lewej kostki w spotkaniu z Realem Betis, Francuz opuścił już wtorkowy mecz Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain, a teraz toczy wyścig z czasem.
Według informacji dziennika SPORT, sztab medyczny Barcelony zamierza monitorować stan kostki Koundé do ostatniego momentu. Piłkarz wrócił z meczu z Betisem, wyraźnie utykając. Badania potwierdziły skręcenie, ale nie na tyle poważne, by od razu wykluczyć go na kilka tygodni. Mimo to szanse na miejsce w podstawowej jedenastce są niewielkie. Najbardziej optymistyczny wariant zakłada obecność na ławce.
Dla Hansiego Flicka odzyskanie Koundé, choćby na końcówkę spotkania, miałoby znaczenie. Andreas Christensen jest kontuzjowany od września, Eric García też doznał urazu w meczu z Betisem i ma pauzować od czterech do pięciu tygodni. W Paryżu Flick musiał improwizować: Gerard Martín grał mimo bólu kostki, na bokach obrony występowali João Cancelo i Xavi Espart, a Alejandro Balde pojawił się dopiero w końcówce.
Koundé w tym sezonie stracił miejsce w podstawowym składzie, lecz stopniowo odzyskiwał minuty. Francuz, który latem 2025 roku przedłużył kontrakt z Barceloną do 2030 roku, zdążył już zostać rekordzistą klubu wśród francuskich piłkarzy pod względem liczby występów. W październiku 2026 roku, w wygranym 3:0 meczu z Getafe, rozegrał 194. spotkanie w barwach katalońskiego klubu, wyprzedzając Érica Abidala.