Dawid Kroczek nie przejmuje się plotkami o zwolnieniu
Czy Dawid Kroczek straci pracę po czwartkowym meczu Rakowa Częstochowa? Trener dystansuje się od medialnych spekulacji i koncentruje na walce zespołu o awans w Lidze Konferencji. Po słabym starcie w Ekstraklasie, zespół szuka przełamania na arenie międzynarodowej, a szkoleniowiec podkreśla, że najważniejszy jest klub, nie jego osobista sytuacja.
Sezon 2026/27 dla Rakowa Częstochowa zaczął się nie najlepiej, a atmosfera wokół klubu gęstnieje. Po dwóch porażkach w Ekstraklasie z Wisłą Płock i Śląskiem Wrocław, presja na zespole i trenerze Dawidzie Kroczku rośnie. Czwartkowy mecz rewanżowy w 3. rundzie eliminacji Ligi Konferencji UEFA z Hammarby jawi się jako decydujący moment, który może zaważyć na przyszłości szkoleniowca.
Na konferencji prasowej przed spotkaniem Kroczek nie krył dystansu do medialnych plotek o swoim zwolnieniu. "Nie wiem czy mogę się zgodzić z tym stwierdzeniem. My gramy o to, żeby Raków przeszedł dalej. Nie zwracam uwagi na doniesienia medialne. Dla mnie liczy się klub, a nie to czy ja gram o posadę" — podkreślił, cytowany przez Kamila Głębockiego z serwisu NaWylot.tv.
Raków ma jeszcze szansę odbudować formę i poprawić nastroje, szczególnie dzięki rywalizacji na europejskiej arenie. Bezbramkowy remis w pierwszym meczu z Hammarby daje nadzieję na awans, który może być kluczowy dla stabilizacji klubu i samego trenera. Tymczasem w klubie pojawiły się także inne turbulencje, jak odsunięcie jednego z zawodników za brak zaangażowania czy spekulacje o możliwych zmianach kadrowych.