Motor Lublin zwolnił dyrektora sportowego
Serb, który w ostatnich latach kojarzony był z budowaniem zespołów awansujących do Ekstraklasy, nie zdołał odwrócić złej passy Motoru Lublin. Klub oficjalnie zakończył z nim współpracę z dniem 30 września.
Motor Lublin poinformował, że z dniem 30 września 2026 roku Veljko Nikitović przestał pełnić funkcję dyrektora sportowego klubu. Lakoniczny komunikat na stronie Motoru nie wskazywał przyczyn decyzji — stwierdzono jedynie, że współpraca została zakończona decyzją władz.
Nikitović trafił do Lublina 14 maja 2026 roku, o czym informowano wówczas jako o przemyślanym ruchu właściciela klubu Zbigniewa Jakubasa. Serb miał za sobą imponującą serię sukcesów na stanowisku dyrektora sportowego. Jako szef pionu sportowego Górnika Łęczna poprowadził klub przez dwa kolejne awanse — z II do I ligi, a następnie do Ekstraklasy. W Arce Gdynia, gdzie pracował od czerwca 2024 roku, już w pierwszym sezonie drużyna wywalczyła awans na najwyższy szczebel rozgrywek.
W Motorze jego głównym zadaniem okazało się przeprowadzenie letniego okna transferowego. Klub sprowadził wówczas jedenastu zawodników, wśród nich Bartosza Bereszyńskiego, Mateusza Łęgowskiego, Rony'ego Lopesa, Mihaia Popę, Tina Plavoticia, Makana Aïko i Kamila Lukoszka. Jeszcze w maju, tuż po objęciu stanowiska, Nikitović mówił, że Motor chce utrzymać trzon zespołu i jednocześnie znaleźć piłkarzy będących realnymi wzmocnieniami.
Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Motor wygrał zaledwie jedno z dziewięciu spotkań ligowych w sezonie 2026/2027 i po pierwszych kolejkach znalazł się w strefie spadkowej. To najpewniej przesądziło o losie Nikitovicia, choć klub nie podał oficjalnych powodów rozstania.
Sam Nikitović to postać nietypowa w polskim futbolu. Urodzony 3 października 1980 roku Serb trafił do Górnika Łęczna już w 2001 roku i na stałe związał się z klubem od 2004 roku. Jako defensywny pomocnik rozegrał 302 mecze na trzech poziomach rozgrywkowych, strzelił 18 goli i został pierwszym zagranicznym kapitanem w historii Górnika. Po zakończeniu kariery piłkarskiej w 2016 roku przeszedł jedną z najbardziej nietypowych ścieżek w polskiej piłce — w ciągu niespełna roku awansował z pozycji asystenta trenera na stanowisko prezesa klubu, by ostatecznie odnaleźć się jako dyrektor sportowy. W sumie spędził w Łęcznej blisko dwadzieścia lat. Osoby związane z Górnikiem wielokrotnie nazywały go legendą klubu.
Nikitović nie ograniczał się do doświadczenia praktycznego — ukończył studia magisterskie z zarządzania sportem na Alfa BK University w Belgradzie, a w 2022 roku znalazł się wśród 24 uczestników premierowej edycji Kursu Dyrektorów Sportowych organizowanego przez PZPN.