Trenerzy Wieczystej nie wykluczają powrotu do Rumunii
Trener Wieczystej Kraków i jego asystent nie zamykają drzwi do rumuńskiej piłki. Florentin Petre, legenda Dinama Bukareszt, przyznaje, że odejście z klubu ze stolicy było ich świadomą decyzją, ale sentyment pozostał.
Florentin Petre w rozmowie z programem „VOYO SPORT LIVE” otwarcie przyznał, że zarówno on, jak i Željko Kopić wciąż czują silną więź z rumuńskim futbolem. „Wcale nie żałujemy, naprawdę wcale. Rozmawiałem z Željko, to była nasza decyzja. Może w niedalekiej przyszłości wrócimy jeszcze raz. Zobaczymy” – powiedział były kapitan Dinama Bukareszt, cytowany przez sport.ro.
Petre i Kopić spędzili w Dinamie dwa i pół roku. Chorwacki szkoleniowiec przejął zespół w grudniu 2023 roku, gdy ten znajdował się na przedostatnim miejscu w tabeli. Najpierw uratował klub przed spadkiem, a potem dwukrotnie wprowadził go do fazy play-off. W ostatnim sezonie Dinamo zajęło czwarte miejsce i dotarło do barażu o Conference League, przegrywając 1:2 z FCSB. Łącznie Kopić poprowadził drużynę w 113 oficjalnych spotkaniach. Co ciekawe, Petre jeszcze w kwietniu 2026 roku przedłużył kontrakt z Dinamem do 2028 roku, ale dwa miesiące później zdecydował się podążyć za Kopiciem.
Teraz obaj pracują w Wieczystej Kraków, beniaminku Ekstraklasy. Start nie był łatwy – po pięciu kolejkach drużyna zgromadziła zaledwie dwa punkty. Petre nie dramatyzuje jednak sytuacji. „Nie jest niepokojąco. Mieliśmy możliwość w tej przerwie, którą dostaliśmy, skorygować pewne rzeczy, które wcześniej nie były ustawione – przez zgrupowanie i naszą ogromną chęć wygrywania meczów” – tłumaczył.
Tymczasem Dinamo bez duetu Kopić–Petre radzi sobie znakomicie. Bukaresztański klub po dziesięciu kolejkach prowadzi w rumuńskiej Superlidze z 23 punktami, dwa więcej od Rapidu. Petre patrzy na to ze spokojem, skupiając się na bieżącej pracy w Krakowie. „Dajemy z siebie wszystko i robimy co możemy, żeby poprowadzić drużynę jak najwyżej w tabeli. Celem jest utrzymanie i, da Bóg, jak najlepsze wyniki” – podsumował.
Sam Petre to postać szczególna dla Dinama. Urodzony w Bukareszcie 166-centymetrowy skrzydłowy rozegrał w rumuńskiej ekstraklasie ponad 370 spotkań i zdobył 73 bramki. Z Dinamem sięgał po mistrzostwo Rumunii, Puchar i Superpuchar – łącznie dziewięć krajowych trofeów. W reprezentacji zagrał 55 razy, strzelając sześć goli, i uczestniczył w mistrzostwach Europy 2000 oraz 2008. Kopić z kolei ma w CV mistrzostwo Chorwacji z Dinamem Zagrzeb i finał Pucharu Chorwacji z Hajdukiem Split. W Londynie jego Dinamo pokonało West Ham 1:0 po golu Mislava Oršicia. Obaj znają smak pracy na wysokim poziomie – pytanie, czy krakowska przygoda okaże się tylko przystankiem przed powrotem na Bałkany.