Hurkacz i Świątek szykują się na Australię. Polacy zagrają o półfinał United Cup
Polska jeszcze nigdy nie odpadła z United Cup przed półfinałem i właśnie przed takim wyzwaniem staną w piątek Hurkacz i Świątek – przeciwnikami będą gospodarze, czyli Australia. Hurkacz wraca do wysokiej formy po kontuzji, odprawiając Zvereva i Griekspoora, ale teraz zmierzy się z niebezpiecznym de Minaurem. Świątek ma szansę na kolejny sukces, ale młoda Maya Joint już wcześniej sprawiła niespodzianki.
Polska reprezentacja przygotowuje się do kolejnej tenisowej batalii w ramach United Cup. Biało-czerwoni, którzy jeszcze nigdy nie polegli przed fazą półfinałową tych rozgrywek, w piątkowy poranek zmierzą się z gospodarzami – Australią. Wynik tego ćwierćfinału zadecyduje, czy podtrzymają znakomitą serię.
W ostatniej edycji turnieju Polacy odpadli dopiero w półfinale przeciwko Stanom Zjednoczonym, a jeszcze wcześniej – w dwóch kolejnych latach – docierali aż do finału, gdzie musieli uznać wyższość Niemiec oraz ponownie USA.
Obecny turniej rozpoczęli z przytupem. W fazie grupowej nie dali szans Niemcom, ani Holendrom, wygrywając oba mecze po 3:0. Duży wkład w ten wynik wniósł Hubert Hurkacz, który po dłuższej przerwie wraca do rywalizacji, jak przyznał, wciąż szukając swojej najwyższej dyspozycji. Po awansie do ćwierćfinału powiedział bez ogródek: „Nie wiedziałem, czego się po sobie tutaj spodziewać. Oczywiście, generalnie oczekujemy wiele, ale rzeczywistość mogła okazać się inna. Wiedziałem, że jestem gotowy. Nadal jednak potrzebuję czasu, żeby się poprawić i rozwinąć”.
Wrocławianin najpierw odprawił Alexandra Zvereva, aktualnego numer trzy światowego rankingu, a potem Tallona Griekspoora, 25. gracza ATP. Teraz jego poprzeczka idzie jeszcze wyżej – Alex de Minaur, szósty tenisista świata, będzie wymagającym przeciwnikiem, zwłaszcza przed własną publicznością. Sam Hurkacz nie kryje respektu: „Alex odnosił duże sukcesy w ostatnich latach. Jest naprawdę szybki, porusza się po korcie niesamowicie dobrze. To będzie dobre wyzwanie, zwłaszcza przed australijską publicznością”. Aktualny bilans pojedynków pomiędzy oboma tenisistami nie jest korzystny dla Hurkacza – Polak wygrał tylko raz, dwa razy lepszy okazywał się Australijczyk.
Ostatnio Hurkacz sięgnął po wygrane z dwoma tenisistami z top 10 podczas jednego turnieju w 2022 roku, w Halle, wtedy jego łupem padli Felix Auger-Aliassime oraz lider rankingu Daniił Miedwiediew.
Jeśli chodzi o Igę Świątek, dotychczasowe rywalki teoretycznie były niżej notowane, ale mecz z Niemką Evą Lys pokazał, że trzeba być czujnym do samego końca. Polka wygrała po widowiskowym zwrocie 3:6, 6:3, 6:4. Druga konfrontacja z Suzan Lamens przebiegła już pod jej pełną kontrolą – 6:3, 6:2. W spotkaniu ćwierćfinałowym na przeciwko niej stanie Maya Joint, 32. rakieta świata. Świątek dobrze zna jej styl – tylko we wrześniu pokonała ją gładko w Seulu. „Każdy mecz to inna historia. Mniej więcej wiem, jak wygląda jej gra, ale ona też ma już pojęcie, czego się po mnie spodziewać. Będę musiała przygotować się taktycznie, oglądając ostatnie jej mecze. Będę gotowa” – zapowiedziała liderka naszej kadry.
Triumfator tego ćwierćfinału zmierzy się w półfinale z Amerykanami, którzy bronią tytułu. Z kolei Szwajcarzy powalczą o finał z Belgami. Cały turniej United Cup to solidna rozgrzewka przed wielkoszlemowym Australian Open – początek tej prestiżowej imprezy już 18 stycznia. Na szali aż 500 punktów rankingowych oraz ponad 11 milionów dolarów do podziału.
Ćwierćfinałowe emocje startują o 7:30 czasu polskiego, kiedy to na kort wejdzie Świątek. Po niej Hurkacz spróbuje przełamać de Minaura, a wszystko zwieńczy mecz miksta.